Fundatorzy dogadywali się z Bogiem ze smakiem i na bogato.
Wojna wysadziła ich pałac, przemieściła ukraińską i polską ludność.
Ocalało pięć domostw, część niewinnych drzew owocowych
i cerkiew, w której składowano nawozy. Ludzie pamiętają osobliwą
konserwatorkę ikonostasu, narzekającą w ich pegeerowskim sklepie
na brak masła do polewania ugotowanych kolb kukurydzy.
Rodzinne mauzoleum, po remoncie, pełni rolę filialnego kościoła.
Kilka okazjonalnych mszy w roku, także dla wykorzenianych przez starość.
Tam, gdzie nie wchodzą traktory, zarastają zaszłości i refleksje.
Stary las może zaczynać od nowa.
Statystyki: autor: Strood — 21 lut 2026, 11:15
