Wiem o twoich przygodach powiedziała żona. Antoni zesztywniał. Nie zadrżał, nie zbladł choćby ale w środku poczuł się nagle jak zgnieciona kartka papieru, tuż przed wyrzuceniem do kubełka. Stanął jak wryty. Jadwiga stała przy kuchence i mieszała coś w garnku. Wyglądała jak zawsze plecy proste, fartuszek w drobne groszki, woń smażonej cebuli rozchodziła się po […]