Wielkie wejście Małgorzaty Janiny Marysiu! To przecież nie barszcz! Co Ty tu ugotowałaś za jakąś dziwną sałatkę? Kochana, jesteś wspaniałą prawniczką, zajmij się lepiej swoimi sprawami! Kuchnię zostaw tym, którym mniej zależy na ścisłym umyśle. Małgośka, ja nie jestem gospodynią! Marysia już miała się rozryczeć ze złości. Dlaczego jej nigdy nie wychodziło choćby najprostsze danie? […]