Fala ekstremalnych upałów uderzyła w Polskę, a nasze apetyty na ciężkie, gorące obiady spadły do zera. Latem dieta powinna być lżejsza, dlatego chętnie sięgamy po orzeźwiające chłodniki. Nie każdemu jednak chce się gotować i trzeć buraki, więc gotowe zupy z lodówek w Biedronce, Lidlu czy Żabce znikają w błyskawicznym tempie. Postanowiłam sprawdzić, które gotowe chłodniki naprawdę warto wrzucić do koszyka, a które tylko udają domową zupę.