W kuchni Marleny Falkowskiej
Trochę o kuchni wielkanocnej, o tradycji, ale też nowoczesnym wydaniu Wielkanocy na talerzu opowiada Marlena Falkowska z „Kuchni na warsztat”.
Wielkanocna kuchnia jest dla niej czasem wiosennej – już kolorowej kuchni, głównie ze względu na porę roku, w której Wielkanoc obchodzimy. Obok tradycyjnych potraw zawsze znajdzie się miejsce na nowalijki i kolory na świątecznym stole, aby wiosna i odrodzenie dały nową energię na Wielkanocny czas z rodziną.

– Wielkanoc to czas na nowalijki, świeże lekkie potrawy, kolory na stole, przenosimy zieleń wiosny zza okien do swoich domów, właśnie dlatego siejmy rzeżuchę w skorupkach jaj, aby tworzyły wiosenną aurę. Osobiście unikam wówczas gotowania ciężkich, tłustych i rozgrzewających potraw. Ale też uważam, iż tradycja podczas świąt to ważna rzecz, przekazywane przepisy z pokolenia na pokolenie to jest wieka wartość rodziny i dobrze choć w części kontynuować te kulinarne tradycje. Jestem też zwolennikiem szukania nowych inspiracji. Nowe potrawy lub mały twist dodany do potrawy, którą od lat robimy tak samo to również fajna zabawa smakami, może podanie w inny sposób, a może dodanie nowego bardziej nowoczesnego składnika zaskoczy pozytywnie naszych gości czy domowników. Warto eksperymentować – mówi.
W jej domu rodzinnym święta pod względem kulinarnym były przygotowywane dość powtarzalnie, zawsze był żur, biała kiełbasa często robiona własnoręcznie – uwielbiała ją, no i oczywiście szynka biała gotowana, na którą patrzyła od sobotniego poranka, bo tradycyjnie pierwsze mięsne dania jadło się dopiero od śniadania Wielkanocnego.
– Jest jedna rzecz, którą mama robiła z pieczołowitością i za którą tęsknię czasem, to gotowana w całości karkówka wieprzowa, podawana w plastrach na zimno, zawsze zajadałam ją z chrzanem i musztardą. w tej chwili dla mnie święta i ich kulinarna otoczka jest bardziej nowoczesna niż tradycyjna, poszukuję nowych przepisów, jestem bardziej nastawiona na eksperymenty niż powtarzalność, lubię to. Po tradycję i smaki dzieciństwa jadę z wizytą do rodzinnego domu, tam zjem smakołyki dobrze mi znane i zapamiętane z lat dzieciństwa. W tym roku na pewno przygotuję danie zapiekane w piekarniku, jest to surowa biała kiełbasa ułożona w formie ślimaka, w naczyniu żaroodpornym, polaną sosem śmietanowym z odrobiną chrzanu, rozmarynu oraz pieprzu, wychodzi soczysta i bardzo smaczna. Bardzo polecam ten przepis – mówi.

Barwne faszerowane jajka
Składniki:
– 6 jaj
– 1 łyżka majonezu
– garść szpinaku
– ser mozzarella kulki
– oliwa z oliwek
– czarny sezam
– szpinak do wyłożenia na talerz
– listki bazylii
– kilka kropel soku z cytryny
– zakwas buraczany 0,5 l.
Wykonanie: Jaja ugotować na twardo, po obraniu zanurzyć na 2 godziny w zakwasie buraczanym. Po tym czasie jaka przekrawamy na pół i wyjmujemy żółtka, które wkładamy do naczynia z łyżką majonezu kilku kropel soku z cytryny i garści świeżego szpinaku, wszystko miksujemy na gładką masę. Jajka faszerujemy pastą i posypujemy czarnym sezamem oraz skrapiamy oliwą z oliwek. Jaja układamy na talerzu wyłożony szpinakiem lub dowolną sałatą, ozdabiać bazylią i kulkami mozzarelli. To piękna kolorowa propozycja podania jajek na Wielkanocnym stole, polecam i smacznego.
Smacznego!










