Widzimy ich wysiłek. Słyszymy prośby. Zbiory już za chwilę, ale brakuje nam jeszcze 12 tys. złotych na młyn…..

migranciwpolsce.pl 2 godzin temu


Widzimy ich wysiłek. Słyszymy prośby. Zbiory już za chwilę, ale brakuje nam jeszcze 12 tys. złotych na młyn…

W sercu Angoli, w prowincji Cuanza Sul, leży Internat São José Operário. Od ponad 50 lat to miejsce jest bezpiecznym domem dla dzieci i nastolatków, chroniąc je przed głodem i analfabetyzmem. Ich rodzice w 95% utrzymują się z roli. Ciężko pracują w słońcu, sadzą, dbają o ziemię. Paradoks polega na tym, iż plony są… a dzieci i tak często chodzą spać głodne. Dlaczego? Bo lokalna społeczność produkuje kukurydzę i maniok, ale nie ma jak ich efektywnie przetworzyć na mąkę czy kaszę. Chęci są, rąk do pracy nie brakuje, ale brakuje narzędzi.

Dlatego od sześciu miesięcy walczymy o zakup dwuwalcowego młyna na olej napędowy. To nie jest zakup zwykłego urządzenia. To zakup niezależności.

Ten młyn stanie się sercem wioski. Mieszkańcy będą mogli przetwarzać swoje plony, wnosząc symboliczną opłatę lub część zebranego ziarna. Te środki wrócą bezpośrednio do dzieci – pójdą na ich wyżywienie, zeszyty, ciepłe ubrania i środki higieny. Młodzież nauczy się rzemiosła i odpowiedzialności.

Przez pół roku zrobiliśmy małe kroki, ale wciąż brakuje nam funduszy, by ten młyn w końcu ruszył i zaczął karmić. Pomóż nam dokończyć to, co zaczęliśmy.

Pomóż nam dokończyć to dzieło.
https://www.siepomaga.pl/jedzenie-angola

@siepomaga




Żródło materiału: Fundacja Dzieci Afryki
Idź do oryginalnego materiału