WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 7 (z książki - 2015 r.)

michalwronski45.blogspot.com 6 godzin temu

NA PÓŁNOC, DO KRAINY SNÓW

Słoń Jakdłoń zmęczył się już trochę podróżą, bo nie był do tego przyzwyczajony i chmurka Pędzipiórka zauważyła to po pewnym czasie.

- Chcesz odpocząć? - spytała.

- Tak - odrzekł słonik. - Dawno nie widziałem nocy i przyznam się , iż oczy mi się kleją.

- W porządku. Polecimy trochę na północ. Tam jest wspaniałe miejsce na odpoczynek. Zobaczysz, choćby gdy zamkniesz oczy.

I Pędzipiórka w szalonym pędzie poleciała do znanej jej od dawna KRAINY SNÓW, gdzie nie trzeba światła, aby widzieć kolorowe senne historie, nie do opowiedzenia, niestety, bo takie są zwykle poplątane, bajkowo fantastyczne i niejasne.

Ale może uda nam się jakiś sen słonia Jakdłonia jutro opowiedzieć…


Idź do oryginalnego materiału