WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 32 (z książki - 2025 r.) - 0STATNI

michalwronski45.blogspot.com 1 godzina temu

BALONIKI

Zobaczyli na dole falującą kolorową mozaikę. Działo się tam coś nadzwyczajnego. Nagle w ich stronę zaczęły lecieć niewielkie kule: białe, czerwone, niebieskie, żółte, zielone.

- Co to?! - spytał trochę przestraszony słoń Jakdłoń, który czegoś takiego nigdy nie widział.

- Och, to chyba baloniki. U ludzi musi być jakieś ważne święto. A może dzieci wysyłają nam, abyśmy przypomnieli sobie, że istnieją - powiedziała chmurka Pędzipiórka i zniżyła lot.

Zobaczyli wokół morze baloników, a do każdego przyczepiony był kartonik z życzeniami: ZDROWIA, RADOŚCI, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI, SPOKOJU…

A potem ujrzeli setki, tysiące dziecięcych rąk, machających w ich stronę.

- Chcą nas chyba poznać - ucieszył się słonik. - Nie zrobią nam krzywdy?

- Na pewno nie. Musiały o nas gdzieś słyszeć…

I chmurka Pędzipiórka wylądowała ze słonikiem Jakdłoniem na placu pełnym roześmianych dzieci.

A co się później działo, co się działo?...

KONIEC


Idź do oryginalnego materiału