WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 23 (z książki - 2015 r.)

michalwronski45.blogspot.com 2 godzin temu

POCZTA

Dokładnie o godzinie ósmej na chmurkę przyleciał wielce zziajany gołąb pocztowy z dużą kopertą i oznajmił:

- Poczta! List do pani Pędzipiórki!

- Dziękuję - powiedziała zdziwiona chmurka.

- Proszę…

Gołębi listonosz położył przesyłkę na brzegu i odleciał.

- Ale ja nie umiem czytać - zmartwiła się Pędzipórka. - Może ty umiesz, słoniku?

- Niestety nie umiem - odrzekł Jakdłoń.

Wiaterek Zefirek zachichotał i zamruczał:

- Ja umiem, ja umiem! Kiedyś często odwiedzałem zielone szkoły na świeżym powietrzu…

Z łatwością otworzył kopertę jednym dmuchnięciem i przeczytał, trochę sylabizując:

- NI-NIEJ-SZYM ZA-PRA-SZAM CHMUR-KĘ PĘ-DZI-PIÓR-KĘ Z OSO-BA-MI TO-WA-RZY-SZĄ-CY-MI NA MO-JE URO-CZY-STE STU MI-LIO-NO-WE URO-DZI-NY! Podpisano: WULKAN HUKBUCH z Wyspy Szafirowej…

- Huuurrrra! - wykrzyknęła chmurka Pędzipiórka.

- Zabierzesz mnie? - spytał niepewnie słoń Jadłoń.

- Oczywiście. Jesteś osobą towarzyszącą i Zefirek też… Ale tam będą fajerwerki, mówię wam!

I polecieli czym prędzej, bo Wyspa Szafirowa była dosyć daleko…


Idź do oryginalnego materiału