WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 22 (z książki - 2015 r.)

michalwronski45.blogspot.com 1 godzina temu

NOC

Zapadła noc. Poszybowali wysoko nad Ziemię, która odpoczywała po pracowitym dniu.

Zefirek gdzieś zniknął, a słoń Jakdłoń i chmurka Pędzipiórka podziwiali w milczeniu gwiazdy, które wydawały się być tak blisko, a przecież, aby do nich dotrzeć, potrzebowaliby milionów lat, nawet gdyby lecieli z prędkością światła.

A bliższy im Księżyc, też nieosiągalny, płynął dostojnie po granatowym niebie i oświetlał Ziemię srebrnym blaskiem.

- Chmurko, nie śpisz? - spytał cicho słonik.

- Nie. Przeszkadza mi pełnia Księżyca - odparła chmurka.

- Dziwny jest nasz świat - westchnął Jakdłoń.

- Dziwny, ale piękny - też westchnęła Pędzipiórka. - choćby w nocy. Jak to dobrze, iż istniejemy…


Idź do oryginalnego materiału