Gdyby istniał konkurs piękności dla produktów spożywczych, to salceson nie dostałby choćby wejściówki na widownię. Młodzi nie znają i już nie poznają, a seniorzy wcale nie tęsknią, bo to przeżytek PRL-owskiej masarni, mimo iż oferuje żelazo hemowe, cynk i witaminę B12 w dobrze przyswajalnych formach. Niestety minusów również mu nie brakuje.