Wasz majątek powinien odzwierciedlać się w prezentach odparła teściowa.
Jesteście bogatsi od Zosi, więc wasze podarunki powinny być na poziomie burknęła.
Naprawdę nie wiem, co kupić mamie zastanawiał się Łukasz, rozkładając się na kanapie obok żony.
W odpowiedzi Weronika wzruszyła ramionami. Wybór prezentu dla teściowej zawsze był dla niej trudny.
Relacje z Krystyną Nowak były napięte niemal od samego początku.
Łukasz gwałtownie zrozumiał stanowisko matki, więc po rozmowie z żoną para postanowiła zachować dystans.
Nikt nikomu nic nie był winien. Rzadkie telefony i rodzinne spotkania, jeżeli akurat mieli ochotę tyle wystarczyło.
Tego roku Krystyna postanowiła świętować urodziny i zaprosiła sporą część rodziny, w tym młode małżeństwo.
Właściwie mama mówiła, iż ucieszy się z każdego prezentu nagle przypomniał sobie Łukasz.
Zawsze tak mówi, a potem kręci nosem zmartwiła się Weronika, przywołując wspomnienia. Twoja siostra może dać jej byle co, a my nie!
Doskonale pamiętała, jak Krystyna Nowak krytykowała każdy ich podarunek.
Pamiętasz ósmy marca? Kupiliśmy drogi zestaw kosmetyków, a jaka była reakcja? Płacz i wyrzuty, iż uważamy ją za starą i nieatrakcyjną westchnęła Weronika. Jedyne, co ją cieszyło, to złoto albo elektronika, bo od razu widziała cenę.
Może zadzwonię i zapytam, co chciałaby dostać? zawahał się Łukasz.
Jak chcesz odparła żona, kręcąc głową.
Łukasz wybrał łatwą opcję i zadzwonił do matki, by poznać jej życzenie.
Synku, niczego nie potrzebuję. Przyjdźcie tylko, to będzie dla mnie prezent odpowiedziała skromnie Krystyna Nowak.
Mamo, jesteś pewna? Nie będziesz miała pretensji? nalegał Łukasz.
Oczywiście, iż nie! Ucieszę się z każdej błahostki zaśmiała się. Łukasz postanowił jej uwierzyć.
Mama powiedziała, iż możemy dać, co chcemy oznajmił żonie.
Weronika spojrzała na niego sceptycznie. Nie ufała słowom teściowej.
Jednak Łukasz nalegał, by sam wybrać prezent, więc Weronika ustąpiła.
Proponuję robot odkurzający, żeby nie musiała biegać z wężem zaproponowała, sprawdzając ich budżet.
Para zgodziła się. Kupili Krystynie Nowak prezent za cztery tysiące złotych i spokojnie udali się na przyjęcie.
Solenizantka powitała syna i synową z radością, która natychmiast zniknęła, gdy zobaczyła pudełko z odkurzaczem.
Po co? warknęła, wzdychając. Synu, odłóż to do pokoju.
Weronika przez chwilę wpatrywała się w teściową, zszokowana jej reakcją.
Niedługo potem do mieszkania weszła siostra Łukasza z mężem. Rzuciła się matce na szyję, wołając radośnie:
Mamo, to dla ciebie!
Dziękuję, kochanie! Nie mogliście trafić lepiej! wykrzyknęła Krystyna Nowak, ściskając ją.
Zaintrygowana Weronika zastanawiała się, co takiego cennego dostała teściowa.
Ku jej zdumieniu okazało się, iż Zosia wręczyła matce zwykły zestaw kosmetyków wart sto złotych.
Wymieniła z Łukaszem zdziwione spojrzenie on też zauważył prezent siostry.
W jego oczach dostrzegła rozczarowanie reakcją matki.
Przez kilka godzin Łukasz powstrzymywał gniew, ale gdy Krystyna znów zaczęła wychwalać podarunek córki, wybuchł.
Mamo, możemy porozmawiać? zapytał, odciągając ją na bok.
Co się stało? zbliżyła się do syna. Coś nie tak?
Nie, mamo! Pytałem cię o prezent. Pamiętasz, co odpowiedziałaś? odparł z wyrzutem.
Pamiętam
To dlaczego taka reakcja na nasz podarunek? A ten tani zestaw chwalisz bez przerwy dodał z goryczą. Nie udawaj, iż mi się wydaje.
Nie będę kłamać. Jesteście bogatsi od Zosi, więc wasze prezenty powinny być lepsze burknęła Krystyna Nowak.
A co my dajemy? Śmieci? Żebyś była zadowolona, mamy dołączać paragon? zapytał Łukasz, marszcząc brwi.
Och, daj spokój odparła, chcąc jak najszybciej zakończyć rozmowę. Co ja poradzę, iż podarunek Zosi podobał mi się bardziej?
Bo nie wiesz, ile kosztował nasz? spytał sarkastycznie. jeżeli chcesz wiedzieć, to cztery tysiące złotych!
Tyle? udała zaskoczenie.
Szybko jednak znalazła wyjście z tej niezręcznej sytuacji.
Wiesz, dlaczego bardziej cenię prezenty od rodziny Zosi? Bo dają według możliwości, a wy byle jak oświadczyła szorstko.
Mamo, mówisz poważnie? Łukasz złapał się za głowę.
Wyglądam, jakbym żartowała? Przy waszych dochodach mogliście zapłacić za pobyt w spa dodała dumnie.
Łukasz, oszołomiony słowami matki, patrzył na nią bez mrugnięcia.
Naprawdę myślisz, iż Weronika i ja mamy pieniądze jak z rękawa? wykrzyknął nagle.
Jego głos zaalarmował żonę i siostrę, które zastygły w drzwiach w osłupieniu.
Zosia szybciej niż Weronika zrozumiała powód awantury i stanęła w obronie matki.
Mama nie chciała odkurzacza, tylko nawilżacz. Jej się zepsuł trzy dni temu. Gdybyście interesowali się jej życiem, wiedzielibyście odcięła się.
Pytałem ją o prezent! warknął Łukasz, zaciskając zęby. Żartujecie sobie? od dzisiaj zero prezentów! Staramy się, a ty nas krytykujesz! Odkurzacz nie wystarcza, chce nawilżacz! Wybacz, iż nie spełniliśmy oczekiwań! Chodźmy! zwrócił się do Weroniki.
Krystyna Nowak wybuchnęła płaczem, a Zosia ją pocieszała, podczas gdy para wyszła z domu z zaciśniętymi ustami.
Łukasz dotrzymał słowa danego matce. Aby uniknąć zakupów i poczucia śmieszności, postanowił nie uczestniczyć w rodzinnych spotkaniach, eliminując źródło stresu.




![Licytacje dla Antosia na FB! Spacerówka, makijaż, tort i wiele innych [ZOBACZ]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/collage_23-0.jpg)









