Warszawa kupuje "brudne" warzywa u chłopa. "Dla nas luksus pachnie ziemią"

warszawa.wyborcza.pl 4 dni temu
- W marketach jest nie wiadomo co, pryskane i zagraniczne. Nie chcę cebuli z Indii - mówi Paweł. Warszawiacy mają nowy rytuał: przyjeżdżają po owoce, warzywa i jajka do rolnika. Romantyzują opowieść o prostym świecie, ale na polu pracować nie chcą.
Idź do oryginalnego materiału