Wypoczynek w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej to najczęściej rodzinny wyjazd na wczasy w ośrodku pracowniczym, albo kolonie dla najmłodszych czy obóz harcerski. Lato spędzić można było pod namiotem, na obozie wędrownym, albo u dziadków na wsi.
W dawnym województwie piotrkowskim popularne były wyjazdy nad Zalew Sulejowski, nad Pilicę i wczasy w ośrodkach wypoczynkowych. Kurortem dla mieszkańców była Spała. Oto jak wyglądały wakacje w PRL.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/historia/kolejka-waskotorowa-piotrkow-sulejow-sluzyla-mieszkancom-w-ubieglym-wieku-zdjecia/nHSQIYdvo3CdCpFlZ0DvW czasach PRL nad rzeką i zalewem
Polacy w czasach PRL mogli wyjeżdżać na tanie wczasy pracownicze, a także masowo wysyłali dzieci na letnie kolonie i obozy organizowane przez zakłady pracy. Fabryki miały także własne ośrodki wypoczynkowe. W województwie piotrkowskim najczęściej korzystano z obiektów przeznaczonych dla pracowników licznych zakładów, jakie zlokalizowano w Spale.
Wypoczynek nad wodą był bardzo popularny i atrakcyjny, można było skorzystać z rowerów wodnych, kajaków oraz żaglówek. Większość sprzętu wodnego stanowiło wyposażenie ośrodków wypoczynkowych i korzystanie z nich fundował zakład pracy.
Zapewnieniem rozrywki podczas wczasów pracowniczych zajmował się instruktor kulturalno-oświatowy, czyli tzw. kaowiec. Organizował dla wczasowiczów wieczorki zapoznawcze, potańcówki, grzybobrania.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/takich-miejsc-jest-zaledwie-kilka-w-polsce-sa-tu-perelki-kolejowej-przeszlosci-zdjecia/2AauLLYJQedjAfLadMTmLato z FWP, w domku lub pod gruszą
Po II wojnie powstał Fundusz Wczasów Pracowniczych, który prowadził domy wczasowe. Własne ośrodki wczasowe miały także zakłady pracy, które przygotowywały wypoczynek pracownikom. Wypoczynek w Polsce był masowy i zorganizowany pod dyktando Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Zakłady przydzielały dofinansowanie i kierowały placówkami wypoczynkowymi.
W PRL popularne były także domki letniskowe. Z wypoczynku w nich korzystano indywidualnie lub w ramach wczasów zakładowych. Na własną rękę można było wyjechać pod namiot. Standardem w wyposażeniu wczasowicza na polu namiotowym była kuchenka spirytusowa, potem gazowa.
Popularne był także tak zwane "wczasy pod gruszą". Polacy wybierali się na własną rękę na wieś i jako letnicy mieszkali u gospodarzy. Taki wypoczynek opłacali z własnej kieszeni, a zakład pracy oddawał im pieniądze w ramach dofinansowania.
https://trybunalski.pl/wiadomosci/historia/stadion-w-piotrkowie-nie-przetrwal-proby-czasu-od-xxxv-lecia-prl-do-piotrkovii-ptak-zdjecia/czEcnLOWC9Hd96MAaxNF











