W wieku 14 lat położyła się do łóżka. Spała przez 32 lata

kobietaxl.pl 1 godzina temu

Dziewczynka z wyspy

Karolina Olsson urodziła się 29 października 1861 roku na Oknö, niedaleko miejscowości Mönsterås w południowej Szwecji. Była drugim z sześciorga dzieci i jedyną córką w rodzinie. Jej ojciec zajmował się rybołówstwem, a razem z żoną prowadził również niewielkie gospodarstwo rolne. Rodzina mieszkała w skromnym domu, w którym codzienne życie podporządkowane było pracy i obowiązkom związanym z utrzymaniem gospodarstwa. Dzieci od najmłodszych lat pomagały rodzicom, a Karolina większość czasu spędzała u boku matki. W przeciwieństwie do braci, dziewczynka długo nie uczęszczała do szkoły. Matka uważała, iż córka jest potrzebna w domu, dlatego sama nauczyła ją czytać i pisać. Karolina pomagała w przygotowywaniu posiłków, sprzątaniu i innych codziennych zajęciach. Dopiero jesienią 1875 roku, kiedy miała już 14 lat, rozpoczęła regularną naukę poza domem. Szkoła znajdowała się ponad pięć kilometrów od rodzinnego gospodarstwa, co oznaczało konieczność pokonywania pieszo znacznej odległości, niezależnie od pogody. Dla nastolatki, która dotychczas większość czasu spędzała w znajomym otoczeniu, była to duża zmiana. Musiała przyzwyczaić się do nowych obowiązków, kontaktów z innymi dziećmi i codziennej drogi do szkoły. W późniejszych opracowaniach zwracano uwagę, iż Karolina była silnie związana z matką, która otaczała ją szczególną troską. Nie zachowały się jednak wiarygodne informacje pozwalające ustalić, czy rozpoczęcie nauki miało wpływ na jej późniejszy stan zdrowia. Wiadomo natomiast, iż niedługo po tym wydarzeniu nastolatka zaczęła skarżyć się na dolegliwości, których konsekwencji nikt w rodzinie nie potrafił przewidzieć. W lutym 1876 roku Karolina wróciła do domu z silnym bólem zęba. Według części przekazów kilka dni wcześniej przewróciła się podczas drogi ze szkoły i uderzyła głową o lód. Nie wiadomo jednak, czy doszło do poważniejszego urazu ani czy miał on jakikolwiek związek z późniejszymi wydarzeniami. Matka uznała, iż dziewczynka powinna odpocząć, i poleciła jej położyć się do łóżka. Karolina zasnęła, ale następnego dnia rodzina nie potrafiła jej dobudzić.


Zasnęła i przestała reagować na bliskich

Za początek tajemniczego stanu Karoliny najczęściej uznaje się 22 lutego 1876 roku, choć niektóre opracowania umieszczają to wydarzenie już pod koniec 1875 roku. Początkowo rodzice sądzili, iż córka jest wyjątkowo zmęczona lub osłabiona z powodu bólu. Gdy jednak nie reagowała na próby obudzenia, zaczęli się niepokoić. Dziewczynka pozostawała w łóżku, nie podejmowała zwykłych czynności i sprawiała wrażenie pogrążonej w bardzo głębokim śnie. Kolejne dni nie przynosiły poprawy. W rodzinie zaczęto szukać wyjaśnienia tego, co się wydarzyło. W XIX-wiecznej wiejskiej społeczności wiedza medyczna była ograniczona, a niezwykłe dolegliwości bywały tłumaczone działaniem sił nadprzyrodzonych. Pojawiło się choćby podejrzenie, iż ktoś rzucił na dziewczynkę urok. Rodzice nie poprzestali jednak na tych przypuszczeniach i szukali pomocy lekarskiej. Stan córki budził tym większe zdumienie, iż nie przypominał zwykłej choroby. Opiekę nad Karoliną przejęła przede wszystkim matka. Kobieta myła córkę, zmieniała jej pościel i dbała o to, aby dziewczyna nie pozostawała bez opieki. Według rodzinnych relacji podawała jej codziennie dwie szklanki mleka, które przez długi czas miały stanowić jedyne pożywienie nastolatki. Taki sposób odżywiania budzi jednak poważne wątpliwości, ponieważ trudno byłoby przeżyć wiele lat przy tak niewielkiej ilości dostarczanych kalorii. Nie zachowała się również pełna dokumentacja pozwalająca potwierdzić, co Karolina rzeczywiście jadła i piła. Jej bracia dorastali, pomagali ojcu i stopniowo podejmowali własne obowiązki, natomiast Karolina przez cały czas pozostawała pod opieką matki. Nie uczęszczała już do szkoły i nie uczestniczyła w wydarzeniach, które wypełniały życie rówieśników. Mijały kolejne pory roku, a rodzina nie wiedziała, czy dziewczyna kiedykolwiek odzyska dawną sprawność. Zagadkowy przypadek zaczął również interesować mieszkańców okolicznych miejscowości. Pomocy próbowano szukać u miejscowych lekarzy, wśród których był Johan Emil Almbladh. Po przeprowadzeniu badań uznał, iż przyczyną niezwykłego zachowania Karoliny może być ciężka postać histerii. W XIX wieku określenie to stosowano do bardzo różnych objawów, których lekarze nie potrafili wyjaśnić na podstawie ówczesnej wiedzy medycznej. Nie oznaczało to jednak ustalenia rzeczywistej przyczyny stanu dziewczyny. Kolejne wizyty nie przynosiły skutecznego leczenia, ani odpowiedzi na pytanie, dlaczego pacjentka pozostaje w łóżku.


Po szesnastu latach trafiła do szpitala

W 1892 roku Karolina miała już 30 lat. Od chwili, w której przestała normalnie funkcjonować, upłynęło około szesnastu lat, a jej przypadek przez cały czas pozostawał nierozwiązany. Rodzina zdecydowała się na przewiezienie kobiety do szpitala w Oskarshamn. Lekarze mieli tam możliwość obserwowania jej stanu w warunkach innych niż rodzinny dom. Liczono, iż specjalistyczne badania pozwolą wreszcie postawić adekwatną diagnozę. Karolina została przyjęta do szpitala latem 1892 roku. Jednym z zajmujących się nią lekarzy był Adolf Wilhelm Thoren, chirurg, który nie specjalizował się w psychiatrii. Personel próbował wywołać reakcję pacjentki przy użyciu bodźców elektrycznych, jednak zastosowane zabiegi nie przyniosły oczekiwanej poprawy. Kobieta przez cały czas nie reagowała w sposób pozwalający uznać, iż odzyskała normalny kontakt z otoczeniem. Obserwowano także jej reakcje na dotyk i ukłucia, próbując określić stopień zaburzeń świadomości. Po około miesiącu hospitalizacji lekarze uznali, iż nie potrafią skutecznie jej pomóc. W dokumentacji wpisano rozpoznanie dementia paralytica, czyli otępienia porażennego, ciężkiego schorzenia neurologicznego wiązanego z zaawansowaną kiłą. Nie przedstawiono jednak przekonujących dowodów potwierdzających, iż Karolina rzeczywiście cierpiała na tę chorobę. Późniejsze analizy historyków medycyny wykazały, iż diagnoza była błędna. Już sam fakt, iż kobieta przez tak długi czas pozostawała w podobnym stanie, a mimo to żyła, budził pytania, na które medycyna końca XIX wieku nie potrafiła odpowiedzieć. 2 sierpnia 1892 roku Karolinę wypisano ze szpitala. Wróciła do rodzinnego domu na Oknö, a przeprowadzone badania i zabiegi nie doprowadziły do widocznej zmiany jej stanu. Miała trzydzieści lat, ale przez cały czas wymagała codziennej opieki, którą zapewniała jej matka. Rodzina musiała pogodzić się z tym, iż choćby pobyt w szpitalu nie wyjaśnił zagadki. Nie wiedzieli jeszcze, iż przed nimi kolejne szesnaście lat, podczas których wydarzenia w ich domu zaczną budzić coraz większe wątpliwości.


Po śmierci matki zaczęły dziać się dziwne rzeczy

Po powrocie Karoliny Olsson do rodzinnego domu w 1892 roku, kolejne lata mijały bez wyraźnej poprawy jej stanu. Rodzina coraz trudniej radziła sobie z wieloletnią opieką, a dziewczyna, która w chwili zachorowania była nastolatką, przekroczyła już czterdziesty rok życia. Jej najbliżsi przywykli do tego, iż pozostawała w łóżku, nie uczestnicząc w codziennych zajęciach. Z czasem zaczęły jednak pojawiać się relacje podważające przekonanie, iż przez wszystkie te lata była całkowicie nieświadoma. Dwaj bracia Karoliny utrzymywali, iż nigdy nie widzieli siostry poza łóżkiem. Inaczej opowiadał o niej ojciec, który miał kilkakrotnie zauważyć córkę poruszającą się na czworakach po podłodze. Twierdził również, iż przynajmniej kilka razy słyszał jej głos. Podczas jednego z takich zdarzeń Karolina miała wypowiedzieć słowa modlitwy, prosząc Boga o zmiłowanie, a następnie ponownie położyć się do łóżka. Świadczyłoby to o tym, iż przynajmniej okresowo zachowywała świadomość otoczenia. Relacje te nie były jednak poparte systematycznymi obserwacjami lekarskimi. W 1905 roku wydarzyło się coś, co poważnie zmieniło sytuację rodziny. Zmarła matka Karoliny, która przez niemal trzy dekady była jej najważniejszą opiekunką. Kobieta miała 76 lat, a jej śmierć oznaczała konieczność całkowitego przeorganizowania życia w niewielkim gospodarstwie. Według bliskich Karolina reagowała na stratę długotrwałym płaczem, choć przez cały czas nie podejmowała normalnej aktywności. Był to kolejny szczegół wskazujący, iż mogła rozumieć przynajmniej część wydarzeń rozgrywających się wokół niej. Obowiązek opieki przejął ojciec, który sam przekroczył już osiemdziesiąty rok życia. Nie był jednak w stanie przez dłuższy czas zajmować się córką i jednocześnie prowadzić gospodarstwa. Rodzina zdecydowała się zatrudnić gospodynię odpowiedzialną za codzienne obowiązki. Nowa opiekunka nie znała wcześniejszych przyzwyczajeń Karoliny tak dobrze jak jej matka. Zaczęła więc zwracać uwagę na drobiazgi, którym pozostali domownicy nie zawsze przypisywali większe znaczenie. Zauważyła między innymi, iż Karolina miała zawsze czyste włosy i starannie utrzymane paznokcie. Choć według relacji przez większość czasu nie opuszczała łóżka, jej wygląd nie odpowiadał temu, czego można byłoby oczekiwać po osobie pozostającej przez wiele lat w stanie całkowitego bezwładu. Zdarzało się również, iż pozostawione w pobliżu słodycze znikały, mimo iż kobieta nie była widywana podczas jedzenia. Gospodyni dostrzegała także przedmioty, które zmieniały położenie, kiedy Karolina zostawała sama w pomieszczeniu. Nie widziała jednak bezpośrednio, aby podopieczna samodzielnie je przestawiała. W 1907 roku rodzinę dotknęła kolejna śmierć. Zmarł jeden z braci Karoliny, a ona ponownie miała zareagować silnym płaczem. Osoby przebywające w domu coraz częściej zastanawiały się, czy kobieta naprawdę nie potrafi wstać, czy może jej stan jest znacznie bardziej skomplikowany. przez cały czas nie umiano wyjaśnić, dlaczego nie prowadzi rozmów z bliskimi ani nie wraca do codziennego funkcjonowania. Nie zdecydowano się również na kolejną dłuższą hospitalizację, podczas której można byłoby prowadzić całodobową obserwację.


3 kwietnia 1908 roku

Tego dnia gospodyni znalazła Karolinę w zupełnie innym stanie niż zwykle. Czterdziestosześcioletnia kobieta miała otwarte oczy, płakała i próbowała samodzielnie poruszać się po pomieszczeniu. Początkowo nie potrafiła normalnie chodzić, dlatego przemieszczała się na czworakach. Była wyraźnie osłabiona, blada i bardzo szczupła. Według jednej z relacji zaczęła pytać o matkę, nie zdając sobie sprawy, iż kobieta nie żyje już od trzech lat. W rodzinnych przekazach zachowały się również inne szczegóły tego dnia. Krewna Karoliny, Marianne Nilsson, opisywała po latach, iż kobieta po odzyskaniu normalnego kontaktu z otoczeniem miała poprosić o solonego śledzia. Niezależnie od różnic między wspomnieniami bliskich jedno pozostaje pewne: Karolina zaczęła mówić i przyjmować jedzenie w sposób, którego od dawna u niej nie obserwowano. Wydarzenie wywołało ogromne poruszenie wśród domowników. Nikt nie potrafił przewidzieć, czy poprawa utrzyma się dłużej. Kiedy do domu przybyli bracia, okazało się, iż Karolina nie potrafi ich rozpoznać. W jej wspomnieniach pozostali znacznie młodsi, a przez minione dziesięciolecia bardzo się zmienili. Kobieta nie rozumiała również, ile czasu upłynęło od chwili, którą zapamiętała jako początek swoich dolegliwości. Początkowo była małomówna i nadwrażliwa na światło. Potrzebowała pomocy przy poruszaniu się, ale stopniowo zaczynała odzyskiwać sprawność. 6 kwietnia 1908 roku odwiedził ją dawny nauczyciel. Chciał sprawdzić, czy kobieta pamięta cokolwiek z krótkiego okresu nauki szkolnej. Ku jego zaskoczeniu okazało się, iż przez cały czas potrafi płynnie czytać i rozpoznaje informacje, których nauczyła się jako nastolatka. Nie była więc osobą pozbawioną wszystkich umiejętności sprzed wielu lat. Jednocześnie nie potrafiła opowiedzieć, co działo się z nią przez większą część dorosłego życia. Ale z każdym kolejnym dniem jej stan się poprawiał. Zaczęła samodzielnie się poruszać, normalnie jeść i stopniowo uczestniczyć w zajęciach domowych. Szybkość tych zmian zaskakiwała osoby pamiętające wcześniejszy wygląd kobiety. Jeszcze niedawno sprawiała wrażenie całkowicie zależnej od otoczenia, tymczasem teraz uczyła się ponownie funkcjonować w domu. Nie znaleziono jednak medycznego wyjaśnienia tak nagłego powrotu do aktywności. Wiadomość o niezwykłym wydarzeniu zaczęła rozchodzić się poza Oknö. Przybywali mieszkańcy pobliskich miejscowości, a następnie dziennikarze zainteresowani kobietą, która według rodzinnych przekazów miała przespać ponad trzydzieści lat. 14 kwietnia 1908 roku wykonano jej fotografię, która później stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych wizerunków Karoliny Olsson. Niektórzy reporterzy zwracali uwagę, iż wyglądała znacznie młodziej, niż wskazywał jej rzeczywisty wiek. Sugerowano nawet, iż przypomina kobietę około dwudziestopięcioletnią, choć były to jedynie subiektywne wrażenia obserwatorów. Karolina początkowo wydawała się zadowolona z zainteresowania, jakie wzbudzała jej historia. Rozmawiała z przyjezdnymi i pozwalała się fotografować. Nie potrafiła jednak udzielić odpowiedzi na pytanie, które zadawano jej najczęściej: co adekwatnie działo się przez poprzednie 32 lata? Twierdziła, iż tego okresu nie pamięta. Im więcej osób przyjeżdżało na wyspę, tym częściej pojawiały się podejrzenia, iż jej wieloletni stan nie był zwykłym snem. Historią zainteresowali się również lekarze, którzy postanowili przyjrzeć się jej z zupełnie innej perspektywy.


Czy naprawdę spała przez 32 lata?

W 1910 roku na wyspę Oknö przyjechał Harald Fröderström, lekarz zajmujący się psychiatrią w szpitalu w Sztokholmie. Chciał osobiście zbadać Karolinę Olsson i sprawdzić, czy opowieści o jej wieloletnim śnie mają medyczne uzasadnienie. Przypadek kobiety od dawna budził zainteresowanie, ale dotychczas brakowało szczegółowej analizy przeprowadzonej przez specjalistę psychiatrii. Fröderström zamierzał porozmawiać nie tylko z samą Karoliną, ale także z członkami jej rodziny oraz osobami, które opiekowały się nią przez lata. Zależało mu na odtworzeniu rzeczywistego przebiegu choroby, a nie wyłącznie powtarzaniu relacji publikowanych w gazetach. Podczas spotkania kobieta zrobiła na lekarzu dobre wrażenie. Była otwarta, przyjazna i chętnie odpowiadała na pytania. Specjalista zauważył, iż wygląda młodziej, niż wskazywał jej wiek, a sposób zachowania przypominał mu osobę około trzydziestoletnią. Karolina sprawiała wrażenie inteligentnej, jednak jej wiedza o świecie była bardzo ograniczona. Miała trudności z odpowiedziami na pytania dotyczące geografii, historii Szwecji oraz matematyki. Nie znała wielu wydarzeń, które miały miejsce podczas jej wieloletniego odosobnienia. Największe zainteresowanie lekarza wzbudziła jednak pamięć pacjentki. Karolina potrafiła odtworzyć wydarzenia z dzieciństwa, a zwłaszcza dzień, w którym poczuła silny ból zęba i położyła się do łóżka. Kiedy rozmowa schodziła na następne lata, jej odpowiedzi stawały się znacznie mniej konkretne. Twierdziła, iż nie potrafi przypomnieć sobie, co działo się z nią przez większą część tego okresu. Nie umiała również wyjaśnić, dlaczego tak długo pozostawała odizolowana od codziennego życia. Dla Fröderströma było to istotne, ponieważ nie znajdował przekonujących dowodów świadczących o przebytej ciężkiej chorobie neurologicznej.


Czy matka pomagała jej ukrywać prawdę?

Po przeanalizowaniu zebranych informacji Fröderström zaczął podejrzewać, iż stan Karoliny miał przede wszystkim podłoże psychiczne. W swoich publikacjach odwoływał się do pojęcia histerii, którym na początku XX wieku określano szeroką grupę zaburzeń psychicznych i neurologicznych o niejasnym pochodzeniu. Uważał, iż początkowe dolegliwości mogły sprawić, iż nastolatka zaczęła postrzegać siebie jako ciężko chorą osobę. Szczególna troska matki mogła następnie utrwalać jej zachowanie i stopniowo prowadzić do coraz większego wycofania z życia rodzinnego. Była to jednak interpretacja lekarza, a nie diagnoza potwierdzona badaniami odpowiadającymi współczesnym standardom. Specjalista zwrócił uwagę na to, jak wyglądała opieka nad Karoliną. Przez większość czasu przebywała w domu pod nadzorem matki, podczas gdy pozostali członkowie rodziny pracowali poza gospodarstwem. Fröderström uważał, iż właśnie wtedy kobieta mogła normalnie się odżywiać, poruszać i wykonywać podstawowe czynności fizjologiczne. Jego zdaniem wieloletnie przeżycie bez odpowiedniej ilości pożywienia i płynów byłoby niemożliwe. Wysunął więc przypuszczenie, iż matka mogła wiedzieć o znacznie większej sprawności córki, niż przyznawała pozostałym domownikom. Nie udało mu się jednak ustalić, czy obie świadomie coś ukrywały. Lekarz zastanawiał się również nad przyczyną późniejszej zmiany zachowania Karoliny. Podejrzewał, iż po utracie dotychczasowej opiekunki kobieta stopniowo znalazła się w sytuacji, w której nie mogła już funkcjonować tak jak wcześniej. Mniejsze zainteresowanie ze strony domowników i zmiana warunków opieki mogły zmusić ją do większej samodzielności. Fröderström nie potrafił jednak dowieść, iż rzeczywiście tak było. Swoje ustalenia przedstawił w 1910 roku na łamach szwedzkiej prasy, a w 1912 roku opublikował również naukowy opis przypadku we francuskim czasopiśmie medycznym. Nie wszyscy przyjmowali jego wyjaśnienia. Część mieszkańców uważała, iż Karolina naprawdę cierpiała na niezwykłą chorobę, której ówczesna medycyna nie była w stanie rozpoznać. Inni oskarżali ją o wieloletnie udawanie, a choćby świadome oszukiwanie własnej rodziny. Takie przypuszczenia nie zostały jednak jednoznacznie potwierdzone. Późniejsi badacze zwracali uwagę, iż zachowanie kobiety mogło wiązać się ze skomplikowanymi mechanizmami psychicznymi, których nie sposób odtworzyć wyłącznie na podstawie dawnych opisów. Nie zachowała się dokumentacja pozwalająca ustalić, czy Karolina świadomie kontrolowała swoje zachowanie przez cały ten okres.


Została na Oknö do końca życia

Kiedy zainteresowanie dziennikarzy zaczęło słabnąć, Karolina stopniowo wróciła do spokojnego życia. Pozostała w rodzinnym domu i zajmowała się codziennymi obowiązkami. Osoby znające ją w późniejszych latach opisywały ją jako pogodną, pracowitą i życzliwą kobietę. Pomagała przy gospodarstwie, robiła zakupy i wykonywała zajęcia, których przez znaczną część dorosłego życia nie podejmowała. Jej historia przez cały czas była znana mieszkańcom okolicy, ale Karolina nie chciała już przez całe życie odpowiadać na pytania dotyczące swojej przeszłości. Rodzina starała się chronić ją przed nadmiernym zainteresowaniem obcych. Z czasem stała się po prostu jedną ze starszych mieszkanek Oknö, rozpoznawaną przez sąsiadów i spotykaną podczas codziennych zajęć. Nie ma wiarygodnych informacji, aby tajemniczy stan powrócił u niej w późniejszych latach. Przez ponad cztery dekady funkcjonowała samodzielnie, nie wykazując objawów ciężkiej choroby, którą podejrzewano u niej w młodości. Karolina Olsson zmarła 5 kwietnia 1950 roku w wieku 88 lat. Przyczyną śmierci był krwotok mózgowy. Do końca życia mieszkała na Oknö, w miejscu, z którym związana była od urodzenia. Jej śmierć nie przyniosła rozwiązania zagadki, ponieważ nigdy nie wyjaśniła, co naprawdę działo się podczas wieloletniego odosobnienia. Nie pozostawiła również relacji, która pozwoliłaby jednoznacznie potwierdzić lub odrzucić podejrzenia lekarzy. W 1995 roku szwedzcy badacze Bo Holmstedt, Lennart Ljungberg, Hans Moëll i Sven G. Sjöberg opublikowali opracowanie poświęcone jej przypadkowi. Ponownie przeanalizowali zachowaną dokumentację szpitalną, dawne publikacje psychiatryczne oraz przekazy dotyczące życia kobiety. Potwierdzili, iż diagnoza postawiona podczas hospitalizacji w XIX wieku była nieprawidłowa. Nie znaleźli jednak dowodów pozwalających uznać, iż Karolina przez 32 lata pozostawała w nieprzerwanym śnie lub śpiączce. Jej przypadek należy więc traktować jako niezwykłą historię medyczną, której rzeczywistego przebiegu nie udało się w pełni odtworzyć. W 2012 roku Marianne Nilsson, krewna Karoliny, opublikowała w dzienniku "Svenska Dagbladet" osobiste wspomnienia dotyczące rodzinnej legendy. Przyznała, iż jako czternastoletnia dziewczynka sama bała się zasypiać, ponieważ znała historię swojej krewnej i obawiała się podobnego losu. W jej rodzinie przez pokolenia powtarzano różne opowieści o przyczynach niezwykłego stanu, ale żadna nie dawała pewnej odpowiedzi. Marianne wspominała również, iż Karolina w późniejszym życiu była energiczną i pracowitą kobietą, zupełnie inną niż postać przedstawiana w sensacyjnych opowieściach. To właśnie taką zapamiętali ją ludzie, którzy znali ją osobiście.


Źródła:

https://www.land.se/allmant/a/kvinnan-pa-okno-sov-i-32-ar-vad-var-hennes-hemlighet

https://tech.wp.pl/szwedka-zasnela-jako-14-latka-obudzila-sie-po-32-latach,7334259203283200a

https://www.newsner.com/berattelser/14-aariga-karolina-lade-sig-och-sov-32-aar-senare-vaknar-hon-upp-och-en-hel-vaerld-vill-veta-vad-som-haent/

https://www.svd.se/a/ve2PqX/sov-i-32-ar

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11613298/

https://www.svd.se/a/dd05a96b-f3bd-31f4-ba42-e65394c7471b/an-i-dag-finns-fragorna-kvar

https://gildiatajemnic.pl/karolina-olsson-spiaczka/

https://www.timesnownews.com/lifestyle/people/meet-the-sleeping-beauty-in-real-life-the-girl-who-slept-for-32-years-article-152481248/amp

https://sv.wikipedia.org/wiki/Karolina_Olsson

Idź do oryginalnego materiału