Gdy Wojciech został powołany do wojska, Zofia przysięgła, iż będzie na niego wiernie czekać. Dochowywała tego słowa słała mu długie listy, pełne czułych, polskich wyznań, ozdobione malowanymi makami i serduszkami, a na koniec, tuż obok słowa buziak, odciskała na papierze czerwone usta. Kochała go po polsku z całych sił, prosto, gorąco; bez niego czas rozciągał […]