REKLAMA
Zobacz wideo
Sonda: Czy pogoda psuje nam nastrój?
Monika Mrozowska na planie filmowym. Mówi o zamarzniętym sprzęcie i warstwach ubrań 2 lutego na Instagramie Mrozowskiej pojawił się wpis, w którym informowała o trudnych warunkach panujących na planie zdjęciowym. Przy -19 stopniach nagrywano na dworze, co mogło dać się we znaki. Aktorka wyjawiła, jak sobie poradziła. "-19 stopni na dworze, a my zaczęliśmy dzień na planie od scen plenerowych. Przy takiej temperaturze potrafi zamarzać sprzęt filmowy. Aktorzy również" - napisała już na wstępie."Dlatego poza kostiumem, w którym grałam, miałam dziś na sobie komplet bielizny termicznej z wełny merino (ten sam, w którym biegam i jeżdżę na desce), golf, dwa wełniane swetry, wełniane, narciarskie skarpetki, wełniane buty... a w rękawiczkach malutkie woreczki z ogrzewaczami. Żałowałam, iż nie poprosiłam o podobne do butów, bo palce jednak zaczęły przemarzać…" - wyliczała Mrozowska. Następnie wspomniała o tym, iż gorąca herbata pomaga - ale tylko na chwilę. "Podczas takiej pogody najbardziej cierpi aparat mowy, po kilku dublach ciężko zrozumieć dialogi. Ratowanie się gorącą herbatą pomaga na chwilę i wywołuje efekt uboczny w postaci częstych wycieczek do toalety. I tu się zaczyna zabawa ze zdejmowaniem tych wszystkich warstw z siebie" - pisała żartobliwie. Zapowiedziała, iż od środy szykuje się ocieplenie i opady śniegu. "Idealnie, bo na weekend ktoś szykuje mega niespodziankę" - zapowiedziała. Monika Mrozowska jest zakochana. Wierzy w prawdziwą miłość Aktorka ma za sobą nieudane małżeństwo oraz zakończone przed laty związki. Dziś Mrozowska się z kimś spotyka. W podcaście Wiktora Słojkowskiego "Brzask" wyjawiła, iż mężczyzna nie szukał o niej informacji w sieci. - Zapytał się mnie, czy ja lubię gotować i czy umiem coś ugotować. Czyli faktycznie zero, zero grzebania w internecie. I to mi chyba też tak pokazało, iż faktycznie żadnych informacji na mój temat nie zbierał. Więc myślę, iż tym bardziej był później miło zaskoczony, jak się okazało, iż nie tylko coś umiem, ale iż pozostało parę książek, z którymi mogę się pochwalić - ujawniła.
Mrozowska zaznaczyła, iż wierzy w prawdziwą miłość, którą widziała u swoich dziadków. Pogodziła się jednak z tym, iż może nigdy takiej nie doświadczyć. - To mi dało bardzo dużo spokoju. W momencie, w którym powiedziałam sama do siebie "Monika, może twój scenariusz na życie jest inny, może tak po prostu nie będzie". Wzięłam to na klatę, ale wierzę - przyznała.














