Kiedy na stole pojawiała się Chatka Puchatka, wszystkie ciotki wpadały w zachwyt, a potem żywo dyskutowały o tym, co zrobić, aby deser miał bardziej regularny kształt, ile dodać margaryny (w PRL-u była popularniejsza od masła) i jakie są najlepsze proporcje na polewę. Dzisiaj przypominamy przepis na wersję z owocowym dodatkiem.