Nasze mamy i babcie po prostu brały, co było w sklepie i nie wybrzydzały. A dzięki znakomitym umiejętnościom kulinarnym potrafiły choćby najmniej apetyczne kąski przygotować w taki sposób, iż każdy jadł obiad ze smakiem. Dzisiaj elementy z "piątej ćwiartki" powracają do łask, bo doskonale wpisują się w założenia kuchni zero waste. Byłam pod wrażeniem, jak smaczny jest gulasz z dudków.