W PRL serwowano na imieninach. "Twardy, ciągnący, aż bolały zęby"
Zdjęcie: Stara kuchnia z białym kredensem, metalowym czajnikiem, garnkami, stołem i dekoracjami na ścianie.
Kuchnia PRL-u miała kolor, który do dziś rozpala wspomnienia i... kubki smakowe. Choć brakowało tych "prawdziwych" produktów, to nie brakowało kreatywności w tworzeniu substytutów. Była to epoka, w której zwykła mortadela udawała schabowego, a oranżadę jadło się palcem z torebki. Czy te kultowe smaki przetrwały próbę czasu?











