W PANCERZU i Z GRYFEM NA TARCZY. JAK MÓGŁ WYGLĄDAĆ TAJEMNICZY ZAŁOŻYCIEL GDOWA

gazetagdowianin.pl 6 dni temu
Gedko herbu Gryf pozostaje jedną z najbardziej fascynujących, a zarazem tajemniczych postaci w historii naszej gminy. Choć słynny kronikarz Jan Długosz w swoich zapiskach wskazuje go jako założyciela Gdowa i fundatora pierwszego tutejszego kościoła, współcześni historycy traktują ten przekaz jako piękną, rodową legendę. Upływ stuleci zatarł niemal wszystkie ślady po tym potężnym możnowładcy, a brak dokumentów z tamtego okresu skazuje nas na hipotezy. Nie zachował się żaden jego wizerunek, opis kronikarski ani osobista pamiątka. Czy jesteśmy więc skazani wyłącznie na domysły? Nie do końca. Łącząc wiedzę o realiach wieków średnich, symbolikę rodową oraz realia epoki, możemy spróbować odtworzyć hipotetyczny rysopis i portret psychologiczny człowieka, którego tradycja uznaje za praojca Gdowa. Pamiętajmy jednak – to jedynie historyczna wizja, oparta na przypuszczeniach i próba rekonstrukcji, a nie twarde fakty.
Gedko, jako średniowieczny komes i lennik księcia, musiał być przede wszystkim wojownikiem. Średniowieczna arystokracja nie spędzała czasu za biurkami – ich statusem i prawem była walka. Możemy zakładać, iż był mężczyzną o silnej, krępej budowie ciała i wzroście około 170–175 cm, co na ówczesne warunki czyniło go postawnym. Jego sylwetkę kształtowały codzienne, wielogodzinne treningi, jazda konna oraz dźwiganie ciężkiego rynsztunku. Twarz Gedka z pewnością nie przypominała gładkich obliczy z późniejszych, renesansowych obrazów. Była smagana wiatrem, opalona od słońca, z przedwczesnymi zmarszczkami wokół oczu od wypatrywania wroga na horyzoncie. Prawdopodobnie nosił gęstą, dumną brodę oraz włosy obcięte do ramion lub w tradycyjny „polski krąg” – co było wówczas symbolem dojrzałości i wysokiego statusu społecznego.
Gdybyśmy spotkali Gedka na wzgórzu nad Rabą, w miejscu gdzie zakładał osadę, jego wizerunek budziłby respekt. Nosił długą, sięgającą kolan kolczugę, pod którą zakładał przeszywanicę, czyli pikowany kaftan amortyzujący uderzenia. Na głowie miał żelazny, stożkowy hełm z nosalem, czyli metalową sztabą chroniącą twarz. W ręku trzymał potężną, drewnianą tarczę w kształcie migdała. To na niej dumnie prezentował się srebrny, wspięty Gryf na krwistoczerwonym tle. Ten mityczny potwór – pół-lew, pół-orzeł – miał symbolizować siłę, czujność i odwagę. U boku Gedka wisiał ciężki, obosieczny miecz wczesnośredniowieczny, będący w tamtych czasach wart tyle, co kilka wiosek.
    Na co dzień, poza polem bitwy, lśniącą stal zastępowały stroje z wysokiej jakości wełny i lnu, barwione na głębokie kolory, spięte na ramieniu bogato zdobioną zaponą.
    Wygląd to jednak nie wszystko. Jaki charakter musiał mieć człowiek, który zdecydował się okiełznać tutejsze tereny? Założenie osady w średniowieczu wymagało nie lada zmysłu organizacyjnego. Gedko musiał być człowiekiem twardej ręki, potrafiącym zarządzać ludźmi, dzielić ziemię i budować lojalność wśród swoich wojów oraz kmieci. Ufundowanie pierwszego kościoła w Gdowie świadczy o jego religijności, ale i politycznym sprycie. W epoce chrystianizacji ziem polskich budowa świątyni była jasnym sygnałem dla władcy w Krakowie, iż komes jest lojalny, szerzy nową wiarę i dba o porządek. Wprowadzało to również nową kulturę i pismo na podległe mu tereny. Jako komes, Gedko sprawował władzę sądowniczą nad tutejszą ludnością. W świecie, gdzie prawo rzadko było pisane, jego słowo decydowało o życiu, śmierci i majątku poddanych. Musiał cechować się autorytetem, którego nikt nie odważył się podważyć.

    Choć nigdy nie poznamy dokładnego koloru oczu Gedka ani brzmienia jego głosu, ta historyczna rekonstrukcja pozwala nam poczuć ducha tamtych czasów. Widzimy w niej człowieka czynu – dumnego rycerza z symbolem Gryfa na piersi, który stojąc na straży doliny Raby, położył kamień węgielny pod dzisiejszy Gdów. Rzecz jasna, każdy szanujący się historyk ma pełne prawo mieć zupełnie inną wizję tej postaci i z akademickim zacięciem podważać każdy z powyższych opisów – wszak bezdyskusyjne udowodnienie, czy hełm Gedka miał nosal prosty czy lekko zakrzywiony, to kluczowa kwestia dla losów współczesnego świata Niemniej jednak, każde dzisiejsze spojrzenie na herb gminy jest w rzeczywistości ukłonem w stronę tej właśnie, ukrytej w mrokach średniowiecza, wizji.

    Idź do oryginalnego materiału