Niedzielny deser wcale nie musi oznaczać wielogodzinnego zagniatania ciasta, wałkowania i stania przy mikserze. Kiedy mam ochotę na coś pysznego, a nie chcę spędzać pół dnia w kuchni, sięgam po amerykański klasyk – słynny cobbler. Ten wyjątkowy placek owocowy robi się adekwatnie sam, a z jego przygotowaniem bez problemu poradzi sobie choćby dziecko.