W tym roku wyjątkowo wcześnie wyeksponowano w mieście dynie utożsamiane z Halloween. Urzędowe dynie są jednak sympatyczne, bo uśmiechnięte i znajdują się m.in. przed urzędowym gmachem oraz ratuszem.
Oczywiście w innych rejonach Łęczycy też można już zobaczyć dynie. Ten motyw jest bardzo popularny. Oby dynie przetrwały do Halloween – nie ma co ukrywać, iż są amatorzy, którzy mogą skorzystać z ich ogólnodostępności.
Ciekawostką jest to, iż dynia jest z botanicznego punktu widzenia owocem (dokładnie jagodą), ale w kuchni i w sklepie traktujemy ją jak warzywo.
Dlaczego dynie kojarzą się z Halloween?
Dynie kojarzą się z Halloween za sprawą starej irlandzkiej legendy o skąpym i chytrym pijaku Jacku.
- Według Wikipedii Jack oszukał diabła i po śmierci nie mógł wejść ani do nieba, ani do piekła.
- Wieczna tułaczka: Diabeł dał mu jedynie płonący węglik, który Jack schował w wydrążonym warzywie, by oświetlał mu drogę w ciemności.
- Pierwsze latarnie: W Irlandii i Szkocji ludzie rzeźbili przerażające twarze w rzepie, burakach i ziemniakach, aby odstraszać zbłąkane dusze oraz złe siły
Przejście na dynie w Ameryce
- Emigracja do USA: W XIX wieku tysiące Irlandczyków uciekających przed głodem przeniosło się do Ameryki Północnej.
- Zastąpienie warzywa: Na miejscu okazało się, iż rosnące tam duże dynie są znacznie większe, łatwiejsze w obróbce i w rzeźbieniu niż twarda rzepa.
- Symbol zbiorów: Dynia idealnie wpasowała się też w amerykański sezon jesiennych zbiorów i gwałtownie stała się głównym symbolem święta.
Znaczenie współczesne
- Ochrona domu: Wydrążona, świecąca w środku dynia (zwana Jack-o’-lantern) stawiana jest dziś przed domem, aby odstraszać złe duchy i wampiry.
fot. E.T.
















