Pojechaliśmy do muzeum na otwarcie nowej wystawy połączonej z kiermaszem i rozmową z artystami. Nie wiedziałam, iż w tym samym czasie jest kilka innych wydarzeń: mecz, marsz weteranów. Zakaz parkowania przy ulicy i garażowe parkingi z ceną event 50 dolarów bardzo nas zawiodły. Zdecydowaliśmy, iż pojadę sama, wysiadłam w pobliżu muzeum, a S wrócił do domu. Kiermasz połączony był z warsztatami, można było malować kamienie, zrobić sobie henna tattoo, posteplowac tkaniny i wypalone szkło. Jak się pózniej okazało przy owych warsztatach byli artyści, których wystawę miałam obejrzeć.
Kolorowa wystawa Living Well nawiązuje do dominującego tematu twórczości Corey Pembertona: przestrzeni życiowych osób czarnoskórych, queer i osób niebinarnych oraz sposobu, w jaki ludzie projektują swoje przestrzenie życiowe dzięki przedmiotów odzwierciedlających osobowość, wspomnienia czy ambicje.
Szklane obiekty prezentowane na wystawie to repliki przedmiotów znalezionych w owych przestrzeniach – obiektów komercyjnych, butelka Coca-Coli, puszka lakieru do włosów, a także tych, które nawiązują do dekoracyjnych pamiątek rodzinnych, takich jak szkło z Murano i dzbany.
Rozmowa pięciu artystów, którzy przyjechali z LA i wspólpracowali przy wystawie była wyjątkowo ciekawa. Poza malowaniem, dmuchaniem szkła artysci działają społecznie w organizacji Crafting the Future. Quiltowy namiot wystawy zrobiony był przy współpracy z organizacją artystki, która oprowadzała wystawę w ubiegłym tygodniu.






![Festiwalowa uczta z Bałuckim i Jandą [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/09/Klub-Kawalerow-fot.-artur-gawle0001.jpg)

