Prawie półtora roku minęło od kiedy ostatni raz wyszywałam Venice od Chimery. Haft zakończyłam w momencie, gdy w obszarze zostało mi ponad 200 xxx jednym kolorem.

Ponieważ dawno nie wyszywałam tak dużej pracy to na styczeń zaplanowałam sobie 1 000 xxx i zaczęcie kolejnego obszaru. Gdy zaczęłam pracę to okazało się, iż na ostatnich dwóch obszarach jest taka pikseloza, iż nie ma sensu ich dzielić na dwa i zrobiłam z nich jeden duży obszar - momentami był zdecydowanie za duży!
Styczeń zakończyłam z wynikiem 2 000 xxx i do końca obszaru zostało mi mniej niż 10 kolorów. W marcu ponownie haft wraca do łask :)







