Sardynia to druga pod względem wielkości wyspa położona na Morzu Śródziemnym. Mimo iż, w znacznej części jest górzysta, zachwyca malowniczym wybrzeżem, w tym wysokimi klifami, lagunami, pięknymi plażami oraz wodą we wszystkich odcieniach błękitów. Rocznie jest na niej średnio 300 słonecznych dni, co sprawia, iż jest częstym kierunkiem wycieczek oraz doskonałym pomysłem na urlop. W ostatnich tygodniach walczy jednak z problemem, jakim są plany rządu dotyczące mieszczących się tu zakładów karnych.
REKLAMA
Zobacz wideo Miasto kochanków, jezioro marzeń i... ekstremalna niespodzianka. Skuś się na włoskie wakacje [TRIP WE DWOJE]
Chcą reorganizacji włoskich więzień. Na celowniku Sardynia
Zmiany, na które nie zgadzają się lokalni politycy, mają dotknąć trzech głównych zakładów na wyspie. Mowa o więzieniach w Cagliari-Uta, Sassari i Nuoro. Wedle planów niebawem mają stać się obiektami, w których przebywać będą wyłącznie więźniowie podlegający reżimowi 41 bis. Zgodnie z włoskim prawem mowa o osobach objętych surowym rygorem, w tym niemal całkowitą izolacją. Zapis ten pozwala na zawieszenie niektórych regulaminów ośrodków i stosuje się go wobec przestępców, którzy zostali skazani za określone czyny, czyli m.in.: handel substancjami niedozwolonymi, zabójstwa, porwania, terroryzm lub byli powiązani z mafiami. Lista jest dłuższa.
Jak informuje serwis unionesarda.it, przekształcenie sardyńskich więzień jest częścią „radykalnej transformacji systemu więziennictwa o zaostrzonym rygorze", która ma być „odpowiedzią na nowe potrzeby porządku publicznego i obowiązki konstytucyjne". Dotychczas skazani, których dotyczył reżim 41 bis (750 osób), byli przetrzymywani w 12 placówkach, z których niemal wszystkie połączone były z innymi więzieniami. Nowy plan zakłada reorganizację, czyli skupienie ich wszystkich w siedmiu strzeżonych przez wyspecjalizowane jednostki obiektach, z czego aż trzy miałyby znajdować się na Sardynii.
Sardynia (zdj. ilustracyjne)Poike/istock
Trzy więzienia dla więźniów objętych surowym rygorem. Lokalni politycy sprzeciwiają się decyzji
Jak zaznacza portal lanuovasardegna.it, wdrożenie decyzji o przeorganizowaniu trzech placówek na Sardynii, by były przeznaczone jedynie pod reżim 41 bis, doprowadzi do "znacznej koncentracji więźniów na wyspie". Problem zaostrza fakt, iż w stosunku do liczby ludności zamieszkującej te regiony, już jest ich tutaj najwięcej. W związku z tym miejscowi radni wyrażają jasny sprzeciw wobec nowych planów. Tym bardziej iż choć liczba więźniów objętych surowym reżimem nie wzrośnie, istnieje ryzyko, iż na Sardynii znajdzie się ich choćby 20 proc. więcej.
Mieszkańcy Sardynii protestują. "To nie kolonia karna"
Radna Rosanna Laconi zwróciła uwagę na trzy problemy związane ze zmianami. Mowa o infiltracji przestępczej spowodowanej przeprowadzką na wyspę rodzin skazanych, przekształceniu Sardynii w kolonię karną oraz braku infrastruktury w przypadku opieki zdrowotnej. Gdy skazany kategorii 41 bis trafi na izbę przyjęć "wszystko się zatrzymuje". Swój sprzeciw wyraziła także prezydentka regionu Sardynii Alessandra Todde, która w lutym wzywała mieszkańców do mobilizacji w obronie wyspy przed tą decyzją.
Sardynia to nie kolonia karna
- napisała pod koniec lutego.
- Zawsze angażowaliśmy się w walkę z mafią i przestępczością zorganizowaną. I będziemy to robić z determinacją. Nie możemy jednak zaakceptować tak nierównego podziału i decyzji podejmowanych bez dialogu i konsensusu. Sardynia nie jest krajem peryferyjnym, do którego można przenieść decyzje podjęte gdzieś indziej - powiedziała. Todde informowała, iż skontaktowała się w tej sprawie z premier Giorgią Meloni, jednak wedle dostępnych informacji, miała nie otrzymać odpowiedzi. Byłeś/byłaś w Sardynii? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.





