Urodziłam trojaczki, a mąż się przestraszył i uciekł — choćby nie pojawił się w szpitalu, by mnie przywitać.

naszkraj.online 1 dzień temu
13 lutego 2025 r. Drogi pamiętniku, Tego wieczoru wpadam na kartkę, by rozliczyć się z tego, co wydarzyło się w zeszłym roku. Moja sąsiadka z zagrody pod Karczewem, Aniela, wydała się w nocy po szesnastu godzinach w bólu i przyniosła na świat trójkę chłopca i dwie dziewczynki. Mój mąż, Grzegorz, usłyszał krzyk i od razu […]
Idź do oryginalnego materiału