Dziś zapisuję w moim dzienniku historię, która wydarzyła się pewnego słonecznego popołudnia w samym sercu Mazur. Z grupą przyjaciół odpoczywaliśmy nad jeziorem, zajadając się kanapkami i rozmawiając o wszystkim i o niczym, kiedy nagle, ku naszemu ogromnemu zdziwieniu, podszedł do nas młody, zaledwie kilkutygodniowy jelonek. Bez żadnych oznak strachu podszedł niemalże do samego stołu piknikowego […]