Perfumy, którym królowa Letycja jest wierna od lat to absolutna klasyka. I - trzeba przyznać - doskonale pasują do kobiety, która nie bez powodu uznawana jest za ikonę stylu. Są przepiękne i nietuzinkowe.
Marka perfum, które wybiera królowa Letycja. Francuska, ale... z polskim akcentem
Choć można spodziewać się, iż królowa używa perfum za tysiące złotych - wcale tak nie jest. Letycja Ortiz stawia na zapach marki Sisley - dużo mniej rozpoznawalnej jak: Dior, Chanel czy Armani. A jednocześnie - nie tak niszowej jak chociażby Amouage (flakon o pojemności 100 ml kosztuje ponad 1500 złotych) czy Essential Parfums (za uwielbiany również w Polsce Bois Impérial Extrait trzeba zapłacić 558 zł za flakon o pojemności 30 ml).
Sisley to francuska marka perfum i kosmetyków, która powstała w 1975 roku. Założyli ją Izabela z Potockich i Hubert d’Ornano.
Perfumy królowej Letycji to wyjątkowa kompozycja. Nuty głowy to cytrusowe owoce, w nutach serca dzieje się o wiele więcej
Perfumy, których używa królowa Letycja to Eau du Soir - kompozycja z 1990 roku, która łączy w sobie elegancję i subtelne zmysłowe tony.
Zaczyna się od nut mandarynki i grejpfruta, ale w nutach serca dzieje się wyjątkowo dużo. To kwiaty: róża, goździk, konwalia, irys i jaśmin, ale również nuty: jałowca, pieprzu, paczuli, ylang-ylang, dębowego mchu. Baza to białe piżmo i bursztyn.
W Hebe zapach jest dostępny w wersji 30 ml w cenie 325 zł, co jak na renomowaną markę z segmentu premium jest bardzo dobrą propozycją. Na ceneo.pl znalazłam te perfumy jeszcze taniej...
Zobacz także: Te włoskie perfumy z kardamonem znikają z półek w mgnieniu oka - Hebe dodatkowo przecenia je 33%













