Dolny Śląsk to jeden z najbardziej intrygujących i tajemniczych regionów w Polsce. Jest pełen zabytków, atrakcji i miejsc, z którymi często wiążą się mroczne i niepokojące legendy. Jedne cieszą się ogromną popularnością, inne z kolei stoją na uboczu, nieco zapomniane, ale wciąż zachwycające. Jednym z takich miejsc jest dawny park krajobrazowy Wenecja, który leży ok. 40 km od Wrocławia. Dlaczego warto go odwiedzić? Wyjaśniamy.
REKLAMA
Zobacz wideo Perły architektury, malownicze widoki i trasy rowerowe. A do tego tanio! Ta idylla leży w Polsce [TRIP WE DWOJE]
Park Wenecja pod Wrocławiem od lat stoi porzucony. Odwiedzającym to nie przeszkadza
Park powstał w 1914 roku, na miejscu XVIII-wiecznego dworu. Jego założycielem był dr Erich Bohn, który - jeżeli wierzyć pogłoskom - interesował się tematyką okultyzmu i zjawiskami paranormalnymi. Z wykształcenia prawnik, z zamiłowania fan sztuki, zauroczony gminą Sulistrowiczki podjął się niezwykłego zadania. Na początku ubiegłego wieku kupił wieś, a następnie zlecił budowę sanatorium dla dzieci chorych na gruźlicę oraz osób pragnących odpocząć od zgiełku miasta.
Osiem hektarów ziemi wokół sanatorium zagospodarowano na park. Zaprojektował go architekt Albert Friebe. W zamyśle park miał był połączeniem nowoczesności i natury. Postawiono tam różne obiekty małej architektury, pomyślano także o budowlach wodnych: kaskadach, stawach i mostkach.
Park podzielono na część wodną ze stawami oraz polaną, ogród warzywno-kwiatowy, a także pagórek z urokliwą altaną. Bujna zieleń mieszała się tam z kamiennymi ławeczkami, tamami i mostami. Jak podaje portal gminny sulistrowiczki.sobotka.pl, w czasie II wojny światowej miało to być miejsce spotkań o tematyce religijno-okultystycznej członków loży masońskiej.
Park krajobrazowy Wenecja ostoja to niejedyna atrakcja w okolicy
Po zakończeniu wojny park pozostawiono bez opieki, w wyniku czego z biegiem lat ulegał degradacji. Do dziś zachowała się tylko część pierwotnej kompozycji, jednak miejsce to wciąż przyciąga niemałe zainteresowanie. Polecamy wybrać się tam na spacer w weekend. Cisza, śpiew ptaków i spokojna kontemplacja gwarantowane.
Będąc w okolicy, warto też odwiedzić Sobótkę, czyli miasto leżące u podnóża góry Ślęża. Oprócz spaceru na szczyt, dobrym pomysłem będzie również wędrówka nad przełęcz pod Wieżycą oraz wycieczka na miejski rynek z pięknymi kamieniczkami.





