Miał to być zwykły przejazd elektrycznym meleksem przez centrum Gdyni. Skończyło się scenami, które trudno byłoby przewidzieć. Kiedy kierowca na chwilę opuścił pojazd, za sterami pojawili się dwaj obcy mężczyźni i gwałtownie ruszyli. W środku znajdowało się ośmiu pasażerów. Przestraszeni ludzie zaczęli wyskakiwać z jadącego pojazdu, a sprawcy w końcu porzucili meleksa i uciekli.