UKŁADANKA - 56 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...

michalwronski45.blogspot.com 2 godzin temu

Z DELFINEM MIKO

Delfin Miko, znany z wielu bajek, zapragnął nagle zaistnieć naprawdę.

- Tylko jakiś człowiek może mi w tym pomóc - pomyślał. - Ktoś musi zobaczyć mnie naprawdę…

Wyrwał się z ostatniej bajki pod tytułem „Górskie przygody Delfina Miko” i cichaczem popłynął rzeką do morza.

- Och, jak przyjemnie kołysać się wśród fal - zaśpiewał piskliwie, aż wszystkie śledzie uciekły o kilka mil.

Porozglądał się, ale w pobliżu nie było żadnego człowieka.

- Gdzie oni się podziali? Wody się boją? - zdziwił się.

Nagle zauważył dziwne zwierzę, trochę podobne do delfina.

- O, miło mi cię widzieć. Kim jesteś? - spytał.

- Nie poznajesz mnie? Jestem Foka Moka. Spotkaliśmy się w bajce pod tytułem „W wodzie najlepiej”.

Foka podpłynęła bliżej.

- Tak, chyba cię poznaję - powiedział niepewnie. - Może ty wiesz, jak zaistnieć naprawdę. Mam dosyć tego bajdurzenia. Wydaje mi się, iż tylko jakiś człowiek może nas stamtąd wyciągnąć.

- Nie mamy szans. Ludzie tylko nas wymyślają. Będziemy bajkowymi postaciami już do końca bajkowego świata. A on podobno nie skończy się nigdy - odparła Foka Moka smutno.

- No, trudno - westchnął Delfin Miko. - Popłyńmy razem w siną dal. Ułóżmy sobie jakąś własną bajkę.

- Ale z przygodami? - ucieszyła się Foka.

- Pewnie. Jakie nie śniły się żadnemu człowiekowi - zgodził się Delfin.

I popłynęli w siną bajkową dal!...


Idź do oryginalnego materiału