Uczestnicy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej dotarli do celu

radiokielce.pl 9 godzin temu

Około 700 osób dotarło do sanktuarium relikwii Krzyża Świętego na Łyścu w sobotni poranek (5 kwietnia), mając za sobą trud całonocnej wędrówki. W ramach Ekstremalnej Drogi Krzyżowej na Święty Krzyż zmierzali tej nocy pielgrzymi z Kielc, Ostrowca Świętokrzyskiego i Starachowic. Pokonali od ponad 30 do 40 kilometrów.

Pierwsi byli na szczycie byli już ok. godz. 4.00 nad ranem. O godz. 6.00 rozpoczęła się pierwsza msza św. z ich udziałem. Kolejną rozpoczęto o 7.00, dla tych, którzy dotarli nieco później. Pątników powitał biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.

Jak informowaliśmy, z parafii św. Franciszka z Asyżu w Kielcach w nocną trasę, połączoną z rozważaniem Męki Pańskiej wyruszyło w piątek wieczorem ok. 200 osób, wśród nich pan Piotr.

– Towarzyszy mi niepewność, bo pierwszy raz idę i tak dużego dystansu nigdy nie pokonywałem, zwłaszcza nocą. Jest lekki niepokój, ale też ekscytacja. Zabrałem ze sobą latarki, prowiant, odzież odblaskową i powerbank. Kolega mi zaproponował taki pomysł i uznałem, iż to będzie interesujące doświadczenie, zarówno pod względem fizycznym jak i duchowym – opowiada.

Z kolei pani Anna wybrała się z mężem Piotrem.

– Idę po raz pierwszy, mąż mnie zachęcił. Intencji jest wiele, ale głównie towarzyszy mi intencja za grzeszników, za ludzi, którzy są daleko od Boga, za rodzinę, ale też za ojczyznę. Po prostu serce podpowiada, zakłada się w wygodne buty i się idzie. Dzisiaj jest piękna pogoda, więc tym bardziej chętnie wybrałam się na ten szlak – mówi pani Anna.

Pan Piotr dodaje, iż w tę drogę każdy w pewien sposób bierze swój krzyż.

– Ktoś idzie z prostej przyczyny sprawdzenia się, bo 40 kilometrów to jest niezły wyczyn. Dla kogoś, kto chodzi po górach, jeździ rowerem, może nie jest to jakieś duże wyzwanie, ale przejście w milczeniu, w ciemności, walka z jakimiś swoimi demonami, to też jest pewien trud. Ja polecam iść każdemu, nie tylko tym osobom, które mają jakieś problemy duchowe, emocjonalne. Warto po prostu przejść, sprawdzić, zobaczyć ludzi na końcu tej drogi, uśmiechniętych, radosnych, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami. To jest naprawdę przeżycie, nie tylko dla osób wierzących. Myślę, iż tu Pan Bóg prowadzi – zachęca pan Piotr.

Kolejne grupy Ekstremalnej Drogi Krzyżowej wyruszą w piątek (11 kwietnia). Tego dnia będzie można się wybrać w trasę z: Opatowa, Klimontowa, Goźlic, Sandomierza, Staszowa, Buska-Zdroju, Kielc, Domaszowic, Wąchocka, Iłży i Skarżyska-Kamiennej. Większość z nich także zmierza na Święty Krzyż, ale niektóre dotrą także do sanktuariów w Ożarowie, Sandomierzu, albo Sulisławicach. Swoje uczestnictwo w wybranej trasie można zgłosić poprzez stronę: edk.org.pl.

Na tej stronie są także dostępne rozważania do poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej oraz mapa danego szlaku. Zgłaszając się przez internet, będzie można także otrzymać rozważania w formie papierowej i odblask. Najdłuższa trasa wiedzie z Klimontowa na Święty Krzyż. Liczy 48 kilometrów.



Idź do oryginalnego materiału