Ubrania śmierdzą po wyjęciu z pralki? Nie zawsze winny jest proszek lub płyn do prania

g.pl 5 dni temu
Świeżo wyprane ubrania powinny pachnieć czystością, a czasami wydzielają zapach stęchlizny. Problem nie zawsze wynika z jakości detergentów. Przyczyną mogą być błędy podczas prania, suszenia lub zaniedbana pralka.
Świeżo wyprane ubrania powinny pachnieć czystością. Niestety, czasami już po otwarciu pralki czuć nieprzyjemny zapach stęchlizny, który pozostaje na odzieży choćby po wysuszeniu. Nie zawsze pomaga zmiana proszku czy dodanie większej ilości płynu do płukania. Dlaczego ubrania śmierdzą po praniu? Przyczyn warto szukać nie tylko w samej pralce, ale również w sposobie prania i suszenia.


REKLAMA


Brudna pralka pozostawia nieprzyjemny zapach na ubraniach. Sprawdź te trzy miejsca
Pralka regularnie usuwa zabrudzenia z odzieży, ale sama również potrzebuje czyszczenia. Resztki detergentów, włosy, kurz i wilgoć tworzą osad, w którym mogą rozwijać się bakterie oraz pleśń. Zanieczyszczenia gromadzą się przede wszystkim pod gumową uszczelką, w szufladzie na proszek i w okolicach odpływu.
Warto dokładnie obejrzeć te miejsca, szczególnie jeżeli po otwarciu pustego bębna czuć stęchliznę. Pomocne będzie usunięcie osadów i uruchomienie programu czyszczącego. Po każdym praniu najlepiej zostawiać drzwiczki lekko uchylone, aby wnętrze urządzenia mogło wyschnąć.
Za dużo proszku może zaszkodzić. Ten błąd sprawia, iż ubrania nie pachną świeżością
Większa ilość detergentu wcale nie oznacza dokładniejszego prania. jeżeli proszku jest za dużo, pralka może mieć problem z jego wypłukaniem. Pozostałości osadzają się na tkaninach i wewnątrz urządzenia. Zbyt mała porcja również nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ może nie poradzić sobie z potem i innymi zabrudzeniami.
Nie bez znaczenia jest temperatura prania. Ciągłe korzystanie z chłodnych programów sprzyja odkładaniu się osadów w urządzeniu. Temperaturę należy dobierać do rodzaju materiału i zaleceń umieszczonych na metce. Warto również pilnować ilości odzieży w bębnie. Ciasno upchane ubrania trudniej dokładnie wyprać i wypłukać.


Ubrania leżą w pralce przez kilka godzin. Tak powstaje zapach stęchlizny
Zdarza się, iż pralka kończy pracę, kiedy domownicy są zajęci czymś innym. Mokra odzież zostaje więc w zamkniętym bębnie na kilka godzin, a czasami choćby na całą noc. W takich warunkach łatwiej rozwijają się drobnoustroje odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach.
Najlepiej wyjmować pranie zaraz po zakończeniu programu. jeżeli ubrania zdążyły już nabrać charakterystycznej woni, warto wyprać je ponownie. Samo rozwieszenie na suszarce nie zawsze rozwiąże problem.
Czytaj także: Zrób to od razu po otwarciu pralki. Ubrania będą mniej pogniecione, a żelazko odpocznie
Wilgotne ubrania trafiają do szafy. Nieprzyjemny zapach może objąć całą garderobę
Niektóre materiały potrzebują więcej czasu w wyschnięcie. Szczególnie dotyczy to grubych bluz, ręczników i jeansów. choćby jeżeli ubranie wydaje się suche, wilgoć może przez cały czas pozostawać przy szwach, kieszeniach czy grubych ściągaczach.


Schowanie takiej odzieży do szafy sprzyja powstawaniu zapachu stęchlizny. Co więcej, nieprzyjemną wonią mogą przesiąknąć również pozostałe ubrania. Przed złożeniem prania warto więc dokładnie sprawdzić materiał. Podczas suszenia najlepiej zachować odstępy między rzeczami i zadbać o przewietrzanie pomieszczenia. Dzięki temu wilgoć będzie mogła swobodnie odparować.


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału