— No to tak — powiedziała teściowa od progu, nie witając się, nie zdejmując butów. — Co to za śmietnik u ciebie w przedpokoju? Ludzie mieszkają, a tu jak u bezdomnych! Kasia nie odpowiedziała. Stała przy kuchennym oknie, patrzyła na podwórko, trzymając w dłoni telefon, który już nie pokazywał niczego ważnego — tylko świecił jak […]