Tygodniowy chłopiec uratowany w warszawskim Oknie Życia sióstr loretanek

pro-life.pl 2 dni temu

W nocy z 15 na 16 lipca, tuż po godzinie drugiej nad ranem, w stołecznym Oknie Życia prowadzonym przez siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej zabrzmiał alarm. Ktoś zostawił tam tygodniowego chłopca. Dziś dziecko jest bezpieczne, zdrowe i otoczone opieką, a przed nim szansa na życie w kochającej rodzinie.

Okno Życia znajduje się przy Domu Generalnym Zgromadzenia, przy ulicy księdza Ignacego Kłopotowskiego w Warszawie. To właśnie tam, krótko po 2:40 w nocy, system powiadomił siostry, iż w specjalnie przygotowanej komorze pojawiło się dziecko. Gdy zakonnice dotarły na miejsce, zastały tygodniowego noworodka spokojnego, czystego i w dobrej kondycji fizycznej.

Chłopiec natychmiast trafił pod opiekę medyczną, a sprawą zajęły się już odpowiednie służby oraz sąd rodzinny. To siódme dziecko, które od otwarcia placówki w maju 2009 roku znalazło tam bezpieczne schronienie.

Siostra Estera, jedna z loretanek zaangażowanych w prowadzenie Okna, mówi wprost, iż dla wszystkich dziecka trafiającego w to miejsce otwiera się realna szansa na życie, którego mogłoby zostać pozbawione.

„Nikogo tutaj nie osądzamy”

Zakonnice podkreślają, iż Okno Życia nie powstało po to, by oceniać matki znajdujące się w skrajnie trudnej sytuacji, ale by dać im i ich dzieciom realne wyjście z dramatu. Siostra Estera tłumaczy, iż decyzja o pozostawieniu dziecka w Oknie niemal zawsze wynika z bezradności, a nie z braku uczuć czy odpowiedzialności. Jak zaznacza, misją sióstr nie jest wydawanie wyroków, ale ratowanie życia i towarzyszenie w najtrudniejszych chwilach.

Loretanki, zapytane o sens istnienia takich miejsc, są zgodne: to nie przestrzeń porzucenia, ale punkt zwrotny w historii dziecka. Zakonnice zapewniają, iż każdej nocy czuwają tam z modlitwą i gotowością do natychmiastowej pomocy, niezależnie od pory.

Co dalej z chłopcem?

Po odnalezieniu dziecka uruchamiana jest standardowa procedura prawna. jeżeli w wyznaczonym czasie nie zgłoszą się biologiczni rodzice, chłopiec zostanie skierowany do rodziny adopcyjnej. Siostry przypominają jednak, iż Okno Życia to rozwiązanie ostateczne i w wielu przypadkach lepszą drogą jest legalne oddanie dziecka do adopcji przez ośrodek adopcyjny. Taka ścieżka pozwala zachować dane medyczne i rodzinne, które w przyszłości mogą mieć ogromne znaczenie dla samego dziecka, choćby ze względów zdrowotnych.

Ponad 160 uratowanych dzieci w całej Polsce

Warszawskie Okno Życia działa nieprzerwanie od 25 maja 2009 roku. Jego powstanie było odpowiedzią na potrzebę ochrony najbardziej bezbronnych noworodków, których matki z różnych powodów nie są w stanie się nimi zaopiekować. Placówka nawiązuje też do charyzmatu błogosławionego księdza Ignacego Kłopotowskiego, założyciela zgromadzenia loretanek, który przez całe życie angażował się w pomoc osobom najsłabszym i wykluczonym.

Dziś w Polsce działa około 70 takich okien. Od momentu powstania pierwszego z nich, ponad dwadzieścia lat temu, trafiło do nich już ponad 160 dzieci. Każde z nich, dzięki tej instytucji, dostało to, czego żadne inne rozwiązanie nie mogło zagwarantować: szansę na życie.

jb
Źródło: pl.aleteia.org

Idź do oryginalnego materiału