Radni na sesji nie będą głosować nad „lex deweloper”. Inwestor wystąpił o wstrzymanie biegu postępowania, ale to nie zamyka sprawy, a odkłada ją jedynie w czasie na późniejszy okres. Przy ulicach Świerzego i Jaśkowickiej deweloper Stabilio chce wybudować kompleks 10 budynków. Większość mieszkalnych oraz obiekt handlowy.
- Głosowanie nad „lex deweloper” zostało odsunięte w czasie. Radni nie będą na najbliższej sesji decydować o inwestycji przy ulicach Świerzego i Jaśkowickiej, bo inwestor wystąpił o wstrzymanie biegu postępowania.
- Stabilio przez cały czas chce zrealizować dużą inwestycję mieszkaniową. W planach jest kompleks 10 budynków, w większości mieszkalnych, oraz obiekt handlowy.
- Po protestach mieszkańców projekt zmieniono tylko nieznacznie. Liczba mieszkań spadła z maksymalnie 390 do 387.
- Mieszkańcy sprzeciwiają się realizacji inwestycji w trybie specustawy. Ich zdaniem deweloper powinien budować zgodnie z obowiązującym planem miejscowym, tak jak inni właściciele nieruchomości.
- Sprawa nie jest zamknięta. Wstrzymanie postępowania oznacza jedynie przesunięcie decyzji w czasie, a inwestor może wrócić do procedury po uzupełnieniu formalności.
W sumie ma powstać kompleks 10 budynków. Inwestycja będzie realizowana w 5 etapach. Deweloper po protestach mieszkańców na majowym spotkaniu wprowadził kosmetyczne zmiany w projekcie. Zamiast maksymalnie 390 mieszkań powstanie 387 mieszkań. W projekcie przewidziano łącznie, zamiast maksymalnie 642, 638 miejsc postojowych. Zmieniła się też powierzchnia użytkowa lokali. Wcześniej maksymalna określona była na ponad 20,1 tys. mkw., teraz jest na 19,8 tys. mkw. Zamiast dwóch ośmiokondygnacyjnych budynków będzie jeden. Jeden siedmiokondygnacyjny, dwa budynki sześciokondygnacyjne oraz trzy pięciokondygnacyjne. W planach jest też jeden czterokondygnacyjny.
Wstrzymać postępowanie
Deweloper wystąpił do miasta o wstrzymanie biegu postępowania. To właśnie na lipcowej sesji Rady Miasta Tychy ostatecznie o tym, czy inwestycja będzie realizowana w ramach specustawy mieszkaniowej, mieli zdecydować radni. Wcześniej mocno protestowali mieszkańcy, którzy na spotkaniu ze Stabilio wyraźnie dali znać, iż są przeciwni inwestycji. Deweloper na początku twierdził, iż nie będzie w ogóle zmieniał projektu po uwagach mieszkańców. Ostatecznie dokonano tak naprawdę niewielkiej korekty.
Następnie wystosowano do rady pismo o wstrzymanie biegu postępowania.
„W związku z koniecznością dokonania niezbędnych uzgodnień oraz uzupełnienia spraw formalnych dotyczących przedmiotowej inwestycji, obejmującej budowę zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych wraz z budynkiem handlowo-usługowym, lokalami usługowymi, garażami podziemnymi, niezbędną infrastrukturą techniczną, zagospodarowaniem terenu oraz inwestycją towarzyszącą obejmującą przebudowę i rozbudowę układu komunikacyjnego oraz infrastruktury technicznej, zwracamy się z prośbą o wstrzymanie biegu toczącego się postępowania do czasu zakończenia przedmiotowych czynności” – czytamy w piśmie skierowanym przez firmę JBS Nieruchomości, która w imieniu Stabilio składała wniosek w ramach „lex deweloper”.
W momencie, w którym radni nie zgodzą się na inwestycję, Stabilio będzie mogło realizować budowę zgodnie z planem miejscowym. Tego tak naprawdę domagają się mieszkańcy sąsiadujący z inwestycją.
„Jeżeli nas wszystkich, mieszkańców, obowiązują plany zagospodarowania miasta, to dlaczego wy jesteście lepsi i wy możecie sobie robić innymi planami?” – pytała jedna z kobiet obecnych na majowym spotkaniu. „Ja bym chciała wiedzieć, czy rządzący i radni tego miasta mają coś do powiedzenia, liczą się z tymi mieszkańcami, czy mają nas znowu w nosie” – dodała.
Przedstawicieli dewelopera nazwano “wilkami w owczej skórze”. Awantura o “lex deweloper” w Urzędzie Miasta Tychy











