Krystyna wyszła za mąż tuż po swoich dwudziestych urodzinach. Jej mąż, Andrzej, był od niej sporo starszy, ale różnica wieku absolutnie nie robiła na niej wrażenia. Trzymała jego stronę jak husarz pod Wiedniem. Ostatnio jednak żałowała, iż kiedykolwiek związała się z Andrzejem. Oto, jak wygląda jej codzienność.
Mieszkamy w dwupokojowym mieszkaniu należącym do mojego męża. Andrzej całkiem nieźle zarabia, ale ciągle jeździ służbowo po całej Polsce. Ja mam natomiast własny, malutki biznesik, a do tego studiuję zaocznie. O domowe obowiązki przecież nikt mnie nie zwolnił. Staram się ogarniać mieszkanie i gotuję, i sprzątam, i pranie robię.
Opłaty za mieszkanie ogarnia Andrzej absolutnie się w to nie wtrącam. Ale ostatnio zaczął marudzić, iż zużywam za dużo wody i prądu. Na początku nie zwracałam na to uwagi, ale potem jego biadolenie zaczęło mnie drażnić.
Od dziś to ty płacisz za prąd i wodę! Ja ciągle pracuję, a często choćby jestem poza domem! Skoro tyle zużywasz, to płać za to! Ja ogarnę resztę rachunków, a te dwa zostawiam tobie. Jak nie zapłacisz odetną ci wodę i prąd.
Ale my to mamy bajkową rodzinę! A zastanawiałeś się chociaż, czemu zużywam tyle światła i wody? Gotuję, sprzątam, robię pranie, pracuję na laptopie! I czemu te wszystkie narzekania? Może mam myć naczynia w zimnej wodzie przy świecach i chodzić brudna? Rozum już ci chyba uciekł!
Nie chcesz płacić, to nie płać! Ale ja też nie zamierzam. Przeprowadzę się do rodziców i na pewno nie będę liczyć, ile razy myłam ręce albo ile kilowatogodzin zużyła pralka. Teraz ty gotuj, pierz i oszczędzaj głównie na sobie! Lubisz czyste koszule? To polecam zapytać pralkę, ile pochłania prądu i wody!
Po tej wymianie zdań Andrzej dziwnie stracił ochotę do narzekania.
Ciekawe, czy Krystyna postąpiła słusznie?



![Wieczna latarka [TOWARY MODNE 314]](https://i1.ytimg.com/vi/_HOxLbiY4SA/maxresdefault.jpg)



