Ty je wyrzucasz, a ja gotuję z nich pyszny kolagenowy rosół za grosze. Do pasztetów i gulaszy genialne

archiwum.przyslijprzepis.pl 11 godzin temu
W sklepie mięsnym często omijasz je wzrokiem. Leżą niepozorne, twarde, trochę „dziwne”. Wielu je wyrzuca albo prosi rzeźnika, by odciął i nie pakował do torby. A ja właśnie z nich gotuję rosół, który po wystudzeniu zamienia się w galaretę i robi robotę w pasztetach, sosach i gulaszach. Kosztują grosze, a w kuchni są na wagę złota.
Idź do oryginalnego materiału