„Tworzymy własne cyfrowe widmo” – Sandra Wollner, reżyserka „Everytime”, o traumie, duchach i śmierci w świecie social mediów
Zdjęcie: Kadr z filmu „Everytime” (Fot. materiały prasowe Jamnik Films)
„Współcześnie pozamykaliśmy duchy w piwnicy. Nie jesteśmy z nimi połączeni, mimo iż wciąż nas otaczają. Mimo iż nosimy je ze sobą w iCloudzie” – mówi Sandra Wollner, reżyserka filmu „Everytime”, który na Festiwalu w Cannes zdobył prestiżową nagrodę Un Certain Regard, a teraz jest niemieckim kandydatem do Oscara. Nakręcona przez operatora „Aftersun”, rozrywająca serce opowieść – o śmierci w erze cyfrowej, widmowych awatarach, które pozostawiamy po sobie w sieci, żałobie, która powinna zatrzymać słońce – wchodzi właśnie do kin. „Everytime” można oglądać na polskich ekranach od 23 października.











