Wioleta stała w progu, ściskając mocno dłoń Marka. W jej oczach migotał strach, a kolana drżały niczym gałęzie podczas nocnego wichru. Mamo, to jest moja przyjaciółka, Wioleta powiedział Marek, który dopiero wrócił z kolejnej dziwacznej podróży służbowej, gdzie czas płynął pod prąd albo wcale nie istniał. Zniknął na dwa tygodnie i powrócił, jakby wrósł w […]