Jeszcze w trakcie obrad premier Donald Tusk opuścił spotkanie przed jego zakończeniem, co natychmiast wywołało falę komentarzy i spekulacji o kulisach decyzji szefa rządu.
Agenda RBN: SAFE i „Rada Pokoju”Posiedzenie zostało zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. W zapowiedziach wskazywano m.in. na temat pożyczki zaciągniętej przez rząd na realizację Programu SAFE oraz kwestię zaproszenia Polski do Rady Pokoju – inicjatywy przypisywanej prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.
Sporny trzeci punkt i doniesienia OnetuNajwięcej emocji budził trzeci, zapowiedziany punkt obrad – dotyczący „wyjaśnienia okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Według informacji Onetu premier miał nie chcieć uczestniczyć w dyskusji poświęconej temu wątkowi i jasno to zakomunikować podczas posiedzenia.
Zgorzelski w TVN24: „Premier miał swoje obowiązki”Inną wersję przedstawił w TVN24 wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Pytany o powód wcześniejszego wyjścia Donalda Tuska z RBN, wskazał, iż premier miał zaplanowane obowiązki i wcześniej zapowiedział, iż opuści posiedzenie. Dodał też, iż jego zdaniem trzeci punkt miał charakter polityczny, a nie merytoryczny, ale jednocześnie podkreślił, iż – według niego – Tusk nie wyszedł z obrad po to, by uniknąć tego tematu.
Polityczny spór w cieniu spraw bezpieczeństwaRada Bezpieczeństwa Narodowego z założenia ma być forum rozmowy o sprawach strategicznych. Tym razem jednak część agendy wywołała wyraźne napięcie polityczne, a wcześniejsze opuszczenie posiedzenia przez premiera stało się jednym z najgłośniejszych wątków po wczorajszych obradach.









