Dziś również taki dystans staje się coraz bardziej akceptowalną odległością między miejscem zamieszkania a pracą w dużym mieście. Wyraźnie widać rozwój gospodarczy, który sprzyja rozrastaniu się podpoznańskich wsi i miasteczek – zamieszkiwanych przez ludzi na co dzień związanych zawodowo z miastem.
Podobną logikę można dostrzec, odnajdując średniowieczne, murowane kościoły wokół Poznania. W promieniu jednego dnia drogi pieszej tworzą one swoisty pierścień. To nie tylko układ przestrzenny, to niezwykły ślad dawnych szlaków handlowych, możliwości współpracy i życia społecznego. To miara prawdziwych możliwości organizacyjnych.
W takiej odległości można było realnie sprawować władzę, kontrolować sytuację, czuwać nad handlem, ruchem pielgrzymkowym, a w razie potrzeby uciec przez nadciągającym wrogiem. Kościoły powstawały nie w centrum jednej wsi, ale raczej na obrzeżach, tak aby skupiać mieszkańców kilku okolicznych osad.

fot. Magdalena Adamczewska
Do tej grupy należą m.in. świątynie w Niepruszewie, Owińskach, Konarzewie, Komornikach, Kostrzynie, Pobiedziskach i Swarzędzu. Łączy je zarówno odległość od Poznania, jak i czas powstania: XIII i XIV wiek, okres, kiedy w Wielkopolsce upowszechniła się nowa technika budowania z cegły.
Cegła jako materiał przełomowy zaczęła zastępować kamień. Budowanie z kamienia było znacznie trudniejsze i bardziej pracochłonne, podczas gdy cegła pozwalała szybciej wznosić mury i swobodniej kształtować bryłę.
Dziś te budowle są dla nas zabytkami, ale w swoich czasach były one nowoczesne – imponujące, świadczące o sile, bogactwie i ambicjach fundatorów. Wznoszenie kościołów było wyraźnym znakiem prestiżu i władzy rodu.
Jednym z ważniejszych przykładów takiej świątyni jest Kościół Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Tulcach, oddalonych o siedemnaście kilometrów od centrum Poznania. Według tradycji pierwszy kościół miał tu ufundować Piotr Włostowic, rycerz Bolesława Krzywoustego, któremu przypisuje się fundację siedemdziesięciu siedmiu kościołów. Brak jednak dowodów potwierdzających jego udział w powstaniu tuleckiej świątyni.
Istniejący do dziś murowany kościół powstał w pierwszej połowie XIII wieku, kiedy wieś należała do potężnego rodu Górków. To oni byli jego fundatorami. Późniejsze prace, remonty i rozbudowę przypisuje się Łukaszowi II Górce, jednemu z najważniejszych możnowładców epoki: doradcy królewskiemu, kasztelanowi, wojewodzie, staroście, a pod koniec życia także biskupowi.
Legendarny fundator Włostowic i ten już solidnie udokumentowany z rodziny Górków to jedne z najbarwniejszych postaci średniowiecza, a ich powiązania z Tulcami już świadczą o niezwykłej roli tutejszego kościoła.

fot. Magdalena Adamczewska
W kościele w Tulcach znajduje się wiele zabytków sprzed ponad pięciu stuleci. Z tego okresu pochodzą kamienne kropielnice, wmurowana w ścianę płyta nagrobna Leonarda Modrzewskiego, ufundowana przez jego żonę, a także przepiękna gotycka figura Matki Bożej z Dzieciątkiem w ołtarzu głównym, datowana na około 1500 rok.
Słynie łaskami, i tak jak w średniowieczu, tak i dziś pielgrzymują do niej wierni. Najwięcej w czasie odpustu na początku września, kiedy to sporo ludzi idzie pieszo z pobliskich miejscowości.
Rozmowa z Wiesławem Biegańskim, historykiem sztuki i dyrektorem Wydziału Powiatowego Konserwatora Zabytków, autorem artykułu „Grupa średniowiecznych murowanych kościołów powiatu poznańskiego”, który ukazał się w kwartalniku „Renowacje i Zabytki”

fot. Magdalena Adamczewska
JJ: Zupełnie inaczej patrzy się na pojedynczy romański kościół, a inaczej na ich grupę. Razem opowiadają zupełnie inną historię…
WB: Zupełnie inaczej patrzy się na pojedynczy romański czy gotycki kościół, a inaczej na cały układ takich świątyń wokół Poznania. Wtedy zaczynamy widzieć nie tylko architekturę, ale dawną organizację państwa, sieć osadniczą, przebieg szlaków handlowych i realny zasięg oddziaływania średniowiecznego miasta. Te kościoły tworzą swoisty krajobraz historyczny – zapis codziennego funkcjonowania Wielkopolski sprzed wieków.
JJ: Kościół w Tulcach jest jednym z takich średniowiecznych murowanych obiektów. Jako budowla z XIII stulecia jest już wyjątkowo cenny, a w wyniku ostatnich badań jego wartość zabytkowa jeszcze bardziej wzrosła…
WB: Kościół Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Tulcach jest wyjątkowy już jako zachowany obiekt z pierwszej połowy XIII wieku, ale ostatnie badania pokazały, iż mamy do czynienia z budowlą o znacznie bardziej skomplikowanej historii, niż wcześniej sądzono.
Odkryto relikty wcześniejszych faz, dawne przemurowania oraz ślady średniowiecznych i nowożytnych dekoracji, które pozwalają lepiej zrozumieć rozwój sztuki sakralnej w Wielkopolsce.
Ostatnie odkrycia uczytelniły romański charakter pierwotnej architektury kościoła. Romańskie okna oraz portal w południowej elewacji korpusu nawowego, a także wątek ceglany wraz z pobiałą ścian prezbiterium z pewnością podnoszą wartość naukową kościoła, ale i jego atrakcyjność turystyczną.
Aktualnie trwające prace konserwatorskie przy odsłoniętych polichromiach ścian korpusu nawowego przywracają historyczny wygląd i aranżację wnętrza, skutecznie zatarte i zniekształcone na skutek dwudziestowiecznych modernizacji.
JJ: Już w przeszłości były problemy z utrzymaniem tej budowli. Zachowały się dokumenty z 1629 i 1639 roku, stwierdzające, iż świątynia jest w złym stanie. Jakie dziś mają kłopoty murowane, średniowieczne kościoły?
WB: Średniowieczne kościoły murowane przez cały czas zmagają się z bardzo podobnymi problemami jak dawniej: wilgocią, pękaniem murów, osiadaniem konstrukcji czy degradacją zapraw i cegły. Dochodzą do tego współczesne zagrożenia, takie jak zmiany klimatu, gwałtowne opady, błędy wcześniejszych remontów czy presja inwestycyjna wokół czy wewnątrz zabytków. Problemem jest również ogromny koszt systematycznych prac konserwatorskich, które muszą być prowadzone praktycznie bez przerwy.
Często istotna jest także konieczność prowadzenia interdyscyplinarnych działań, wymagających specjalistycznej wiedzy z różnych dziedzin, wykraczających poza schematyczną wiedzę konserwatorską czy odpowiedzialne korzystanie z coraz powszechniejszych technologii badawczych i analitycznych, jak chociażby dendrochronologia, badania termoluminescencyjne, scanning 3D, nieinwazyjne badania archeologiczne itp.
JJ: Dziś, po licznych konserwacjach kościół w Tulcach wygląda wspaniale. Pomyślano również o wyeksponowaniu i zaprezentowaniu najdawniejszych śladów, z początków jego powstania…
WB: Staramy się, aby dzisiejsze konserwacje nie polegały wyłącznie na „odnowieniu” zabytku. Ogromną wagę przykłada się do badań wyprzedzających, o ile takie nie były wykonywane wcześniej i pokazania autentycznej substancji historycznej i kolejnych etapów rozwoju budowli. W Tulcach udało się wyeksponować najstarsze partie murów i relikty dawnych rozwiązań architektonicznych, dzięki czemu odwiedzający mogą zobaczyć, jak naprawdę rozwijała się ta świątynia przez stulecia.
JJ: Odkryto dekorację malarską jeszcze z czasów Łukasza Górki?

fot. Magdalena Adamczewska
WB: Najprawdopodobniej tak; niewykluczone, iż odkrycie reliktów późnogotyckiej dekoracji malarskiej ścian łączy się z fundacją Łukasza II Górki i jest jednym z najcenniejszych rezultatów badań konserwatorskich prowadzonych przez zdolnego konserwatora młodej generacji, pana Adama Kaźmierczaka.
To niezwykle ważne świadectwo dawnego wystroju wnętrza i jednocześnie dowód wysokiego poziomu artystycznego fundacji związanych z jednym z najpotężniejszych rodów Wielkopolski. Zresztą odsłonięte w Tulcach polichromie są kilkuwarstwowe, a aktualnie – poza na bieżąco wykonywanymi pracami konserwatorskimi – stały się przedmiotem analizy naukowej.
JJ: Kościół w Tulcach jest najważniejszy dla badań nad średniowieczną architekturą. Dlaczego?
WB: Kościół w Tulcach jest najważniejszy dla tych badań, ponieważ – pomimo wyraźnie zarysowanej w jego najnowszej historii tendencji do zacierania wszelkich przesłanek historycznych – zachował stosunkowo dużo autentycznej substancji z różnych okresów: od XIII wieku po późniejsze przebudowy gotyckie i nowożytne. To adekwatnie zapisane w murach archiwum technik budowlanych, zmian stylistycznych i ambicji fundatorów. Do dyspozycji mamy również wyniki badań archeologicznych prowadzonych podczas wykonywania systemu odwodnienia i zagospodarowania bezpośredniego otoczenia kościoła.
Dla badaczy architektury wielkopolskiej może to być jeden z niezwykle ważnych punktów odniesienia przy analizowaniu początków budownictwa ceglanego w regionie. Istotne jest też to, iż dawniej świątynię w Tulcach traktowano trochę drugoplanowo – jako lokalny kościół wiejski o proweniencji romańskiej.
Moim zdaniem dopiero najnowsze badania mocno podnoszą rangę obiektu. Pokazały one, iż zachowało się tam znacznie więcej oryginalnej substancji trzynastowiecznej, niż wcześniej sądzono. Dlatego kościół coraz częściej powinien pojawiać się nie jako ciekawostka regionalna, ale jako istotny punkt odniesienia dla badań nad romańskim budownictwem ceglanym w Polsce.
JJ: Prace konserwatorskie są wieloetapowe…
WB: Prace konserwatorskie nigdy adekwatnie się nie kończą. Po zakończeniu jednego etapu pojawiają się kolejne zadania: badania stratygraficzne, zabezpieczanie polichromii, monitoring stanu murów, poprawa odwodnienia czy konserwacja detalu kamiennego i wyposażenia wnętrza. W przypadku tak cennego zabytku niezwykle ważne jest również prowadzenie dalszych badań naukowych i stopniowe udostępnianie ich wyników.





![Lubelskie Dni Seniora 2026: ponad 200 wydarzeń [8-12 czerwca]](https://www.gazetasenior.pl/wp-content/uploads/2026/06/XiV-LUBELSKIE-DNI-SENIORA-2026.jpg)
![50 lat Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Uniwersytecie Wrocławskim [JUBILEUSZ]](https://www.gazetasenior.pl/wp-content/uploads/2026/06/AdobeStock_247398074.jpeg)

