Mizerny efekt we wnętrzu niekoniecznie bierze się z braku funduszy czy złego gustu. Częściej jest to skutek nadgorliwości. Kiedy każde miejsce jest perfekcyjnie zaplanowane, każdy trend odhaczony, a każdy kąt dopieszczony w 100 proc., dom powoli zaczyna przypominać scenografię, a nie przestrzeń do życia. A w końcu wnętrza, które wyglądają zbyt idealnie, tracą na autentyczności. Brakuje w nich luzu, przypadkowości i osobistych historii.
REKLAMA
Zobacz wideo Lanberry odrzucili w The Voice of Poland. "Słabo się poczułam"
Co sprawia, iż dom nie robi wrażenia? Ten detal potrafi całkowicie zmienić odbiór przestrzeni
Jednym z najszybszych sposobów na wizualny chaos w naszym mieszkaniu są niepozorne... kable pozostawione na widoku. choćby najpiękniejsza aranżacja traci swój urok, gdy spod telewizora lub biurka wyłania się plątanina czarnych kabli. Zwróć również uwagę na odsłonięte listwy zasilające i luźno zwisające przewody. Te w mgnieniu oka mogą odebrać wnętrzu lekkość i ład. - Plątanina czarnych kabli pod telewizorem lub za biurkiem psuje estetykę pokoju. Będzie wyglądał tandetnie, jeżeli kable będą wić się po podłodze - skwitował projektant Mike Bowman na łamach marthastewart.com.
Co zrobić, żeby nie było widać kabli? Rozwiązania jak na tacy
Rozwiązanie tego problemu jest banalnie proste. Wystarczy zaopatrzyć się w specjalne osłony dopasowane do koloru ścian. W przypadku kabli snujących się po podłodze najlepszą praktyką jest poprowadzenie ich wewnątrz listew przypodłogowych. Możesz również sprytnie ukryć je w koszach lub szafkach. Coraz popularniejszym rozwiązaniem jest też zakup paneli oraz lameli na ściany, by raz-dwa zakamuflować kable bez konieczności remontu.
salon/kablesakdinon / Getty Images/iStockphoto
Jaki jest największy problem w projektowaniu wnętrz? Na te elementy mało kto zwraca uwagę
Na szkodę w wizualnym odbiorze wnętrz działają również:
nadmiar dekoracji z treściami i tanich dodatków - potrafi zepsuć choćby najlepiej zaplanowane wnętrze. Napisy typu "Dom" czy "Rodzina" zamiast budować klimat, narzucają emocje i spłycają charakter przestrzeni. Tutaj sprawdzi się złota zasada: mniej znaczy więcej. Zbyt wiele bibelotów, a także przypadkowych elementów wprowadza chaos i zaburza estetykę. Stawiaj na przedmioty z historią, które będą same ją opowiadać, bez potrzeby używania wielkich słów;
sztuczne kwiaty i przestarzałe firany z nadmiarem drapowań i frędzli - dodatkowo obciążają wnętrze, sprawiając, iż przestaje być przytulne, za to staje się ciężkie i nienaturalne. To jedynie dodatkowe miejsce na gromadzenie się kurzu. Zamiast tego stawiaj na naturalne i wysokiej jakości materiały. Świeże kwiaty i rośliny oraz lekkie, minimalistyczne firany.













