Centrum Sportów Wodnych w Parku Zakrzówek to ostatni, brakujący element kompleksowego zagospodarowania unikatowego terenu zielonego w Krakowie. Budynek już stoi, ale nie ma operatora, który odpowiadałby za działalność sportowo rekreacyjną w tej części zbiornika, w której nie ma podwieszanych basenów. Miasto ogłosiło drugi konkurs, który ma wyłonić takiego operatora, ale tak naprawdę jest to już trzecie podejście do uruchomienia Centrum Sportów Wodnych w Parku Zakrzówek.
Zakrzówek jest tłumnie odwiedzany w okresie letnim. Tłumu ciągną na podwieszane baseny, tłoczno jest także na niezorganizowanej plaży w drugiej części zbiornika. Od ponad roku gotowy jest budynek Centrum Sportów Wodnych. Początkowo miasto chciało zorganizować przetarg na jego dzierżawę. Wydano choćby stosowne zarządzenie, jednak po sprzeciwach części mieszkańców plan wycofano, a w zamian zorganizowano konsultacje społeczne.
Wtedy mieszkańcy wyrazili oczekiwanie, aby obiekt wraz z sąsiadującą „dziką plażą” przez pewien czas – co najmniej dwa sezony – pozostawał pod bezpośrednim nadzorem miasta. Dopiero później miałby trafić w ręce organizacji społecznej, pod warunkiem iż nie będzie reprezentować jedynie jednej dyscypliny sportu, a teren pozostanie dostępny dla wszystkich odwiedzających. To stanowisko było związane z doświadczeniami sprzed lat, gdy Zakrzówkiem zarządzała prywatna firma płetwonurkowa, a dostęp do wody w praktyce ograniczano jedynie do jej klientów. Mieszkańcy podkreślali, iż obiekt ma być ogólnodostępny i prowadzony przez organizację społeczną, a nie komercyjnego operatora nastawionego na zysk. Chcieli szerokiej oferty zajęć – od nauki pływania, przez sporty wodne, po działania edukacyjne związane z ochroną przyrody. Wskazywali też, iż Zakrzówek jest miejscem szczególnym i należy unikać nadmiernej komercjalizacji.
Fot. ZIS w KrakowieJesienią ubiegłego roku ogłoszono pierwszy konkurs na operatora Centrum Sportów Wodnych, który zakończył się fiaskiem. Zanim ogłoszono drugi, na piętrze budynku została uruchomiona kawiarnia, parter przez cały czas pozostaje pusty. Już podczas ubiegłego lata na plaży stanęły przenośne toalety. Teraz miasto ogłasza drugi konkurs na dzierżawę parteru budynku i chce jak najszybciej wyłonić operatora Centrum Sportów Wodnych, by zaczęło ono działać już w tym sezonie letnim. Będzie to jednak bardzo trudne, bo sam konkurs może potrwać kilka tygodni, a parter wymaga jeszcze przeprowadzenia robót wykończeniowych. I nie wiadomo, czy znajdzie się chętny do dzierżawy na warunkach stawianych przez miasto.
(GEG)




