Trend z wybiegów dotarł do Sejmu. Stylistka mówi nam o "braku wyczucia"

gazeta.pl 2 godzin temu
Szerokie spodnie, które są hitem sezonu na wybiegach, pojawiły się w Sejmie. Czy tego typu moda powinna wkraczać do instytucji państwowych? Zapytaliśmy ekspertów.
13 lutego posłanki Barbara Nowacka i Monika Wielichowska pojawiły się na obradach w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej w luźnych spodniach garniturowych. Choć tradycyjne, dopasowane fasony wciąż dominują w sejmowych garderobach, ten nowoczesny trend zwrócił uwagę zarówno mediów, jak i obserwatorów mody. O ocenę stylizacji postanowiliśmy zapytać stylistów - Ewę Rubasińską-Ianiro i Bartosza Satorę.


REKLAMA


Zobacz wideo Senyszyn o stylu Nawrockiej, zakazie alkoholu w Sejmie, reklamie Karolaka, widmie kaczyzmu, testamencie i aferze z krzyżem I Galaktyka Plotek


Barbara Nowacka i Monika Wielichowska w szerokich spodniach w Sejmie
Ewa Rubasińska-Ianiro zwróciła uwagę, iż choć moda jest ważna, w Sejmie nie wszystko, co modne, jest odpowiednie. - Ciemne, bardzo szerokie spodnie i lekko oversize'owa biała koszula to zestaw żywcem wyjęty z trendbooka. Tak, to jest modne. Tak, to jest aktualne. W prywatnym życiu wygląda to świetnie, o ile jest dobrze wystylizowane i dobrane do figury. Ale sala obrad w Sejmie to nie ich prywatne życie. Tu obowiązuje dress code instytucjonalny. Forma ma wzmacniać autorytet, nie go rozmywać -podkreśliła ekspertka.
Stylistka wyjaśniła, iż w modzie politycznej kluczowa jest "architektura stroju", czyli linia ramion, pion sylwetki i punkt ciężkości. - Szerokie, miękkie bryły budują horyzont. A horyzont w nadmiarze daje efekt… rozlania. Bardzo szczerze: trend na szerokie, przeskalowane proporcje nie jest egalitarny. On premiuje określony typ sylwetki. U innych potrafi zdeformować proporcje, skrócić nogi, poszerzyć biodra, zabrać dynamikę. Wtedy nie mamy nowoczesności. Mamy przerysowanie, a nie szyk. A przerysowanie w instytucji państwowej to brak wyczucia - oceniła.
Choć Ewa Rubasińska-Ianiro docenia wyszukiwanie trendów przez Barbarę Nowacką i Monikę Wielichowską, nie jest to element garderoby, który powinien znaleźć się w sali plenarnej. - Estetyczne prostactwo w życiu i modzie nie polega na pokazywaniu pieniędzy ani na braku metki. Prostactwo zaczyna się tam, gdzie znika kontekst. Gdzie moda jest ważniejsza niż miejsce. Gdzie efekt wygrywa z odpowiedzialnością. Elegancja w polityce to nie ekstrawagancja. To kontrola. A kontrola to najwyższa forma siły - podsumowała. Zdjęcia stylizacji posłanek zobaczycie w naszej galerii:
Barbara Nowacka i Monika Wielichowska pojawiły się na obradach w Sejmie Rzeczypospolitej Polskiej w luźnych spodniach garniturowychOtwórz galerię


Szerokie nogawki w Sejmie to nowoczesna ewolucja elegancji?
Inną oceną stylizacji podzielił się Bartosz Satora. Stylista w szerokich nogawkach garniturowych dostrzegł nowoczesną ewolucję garniturowej elegancji. - Tego typu spodnie pięknie uwspółcześniają garniturową elegancję. Większość typów sylwetek będzie wyglądała w nich korzystnie - niezależnie od rozmiaru. (...) Świetny zabieg stylizacyjny, który za wygodną nonszalancją świetnie wpływa na proporcje. Dodam też, iż sprawdzają się nie tylko w eleganckich wydaniach. Bardzo dobra robota - ocenił ekspert.
Idź do oryginalnego materiału