
W Tatrach znaleziono dziś ciało młodego turysty. Zginął najprawdopodobniej na skutek upadku z wysokości.
Rano ratownicy TOPR otrzymali zgłoszenie od kobiety, której brat nie wrócił z wycieczki. Przesłała ona zdjęcia z jego wyprawy, co pozwoliło wstępnie wytypować rejon poszukiwań.
Szybko rozpoczęto akcję z udziałem śmigłowca, równolegle poszukiwania prowadzone były również z ziemi. Nie przyniosły one jednak rezultatów. Niedługo później z ratownikami skontaktował się pracownik Tatrzańskiego Parku Narodowego, który w rejonie Zawratu Kasprowego odnalazł ciało mężczyzny bez oznak życia. Znajdowało się poza szlakiem, w trudno dostępnym terenie. Ratownicy musieli użyć technik linowych, aby bezpiecznie przetransportować je na dół, a następnie przewieźć do Zakopanego.
Przyczyną śmierci był najprawdopodobniej upadek z około 30 metrów, ale dokładne okoliczności będą jeszcze wyjaśniane.



