Towarzystwo Dobroczynne Niemców na Śląsku założono 5 czerwca 1996 roku, a zarejestrowane 6 listopada tegoż roku.
– Do stworzenia mniejszościowej organizacji dobroczynnej sprowokowała mnie po prostu obserwacja życia naszych ludzi – wspomina pomysłodawca powołania TDN Helmut Paisdzior, wówczas poseł MN.
Towarzystwo Dobroczynne Niemców na Śląsku. Tak się zaczęło
– Widziałem, iż wielu z nich potrzebuje pomocy, ale trzeba było znaleźć sposób, drogę do pozyskania pieniędzy na ten cel. Bez nich stać by nas było tylko na słowa pociechy. Trzeba było przekonać niektórych mniejszościowych działaczy. A także przedstawicieli strony niemieckiej – administracji i rządu – by część pieniędzy adresowanych do mniejszości przeznaczyć na cele społeczne. Zaakceptowali pomaganie Niemcom w Polsce, ale upomnieli się także o – jak to wtedy nazywano – polskie otoczenie.
Helmut Paisdzior relacjonuje najbardziej spektakularną akcję dobroczynną, w jakiej uczestniczył.
– Latem 1997 roku wyjeżdżałem do miejscowości Lohne niedaleko Hannoveru. Koło Góry św. Anny żegnały mnie strugi ulewnego deszczu. Już na miejscu dowiedziałem się, iż mamy w regionie prawdziwą powodziową katastrofę. Zaproszono mnie tam na strzeleckie święto z udziałem tysięcy ludzi. Kiedy dopuszczono mnie jako posła do głosu, opowiedziałem, co się u nas dzieje. Ktoś rzucił spontanicznie hasło zbiórki dla powodzian. W ruch poszły strzeleckie kapelusze i zapełniały się szybko. Na tej jednej imprezie zebraliśmy 20 tysięcy marek. A po jakimś czasie z tego samego miejsca nadszedł duży transport odzieży.
Miliony złotych, tysiące beneficjentów
Głównym źródłem finansowania działalności Towarzystwa Dobroczynnego Niemców na Śląsku są dotacje otrzymywane ze strony niemieckiego rządu, ale również darowizny, składki oraz wpłaty 1,5 procent podatku.
Towarzystwo Dobroczynne Niemców ma 52 odziały w różnych regionach Polski. W czasie zebrania Agata Baron, dyrektor biura TDN przedstawiła garść pomocowej statystyki.
– Na organizację rehabilitacji dla seniorów i wypoczynku dla dzieci w latach 1998-2005 we współpracy z Caritasem Diecezji Opolskiej przeznaczyliśmy 6 700 000 zł. Beneficjentami było ponad 11 tysięcy seniorów i blisko 3 tys. dzieci. Od 2006 roku na te same cele otrzymaliśmy dotację w wysokości 6 028 000 zł. Od 1999 roku na pomoc dla osób o dochodach poniżej minimum socjalnego mogliśmy przeznaczyć 7 101 856 zł, co pozwoliło wesprzeć ponad 11 tys. ludzi w potrzebie. 1071 osób skorzystało z refundacji leków na kwotę 201 028 zł. Świadczyliśmy też pomoc dla osób, które znalazły się w trudnej sytuacji na skutek choroby, kataklizmu itd. Kwota tej pomocy wyniosła 156 800, a skorzystały z niej 462 osoby.
TDN wspierało także m.in. wyjazdy studyjne seniorów (67 tys.) oraz finansowało paczki żywnościowe dla osób żyjących poniżej minimum socjalnego (blisko 40 tys. zł).
– Uczestniczę w działalności Towarzystwa od 30 lat – podkreśla Agata Baron. – Widzę więc, jak nasza działalność się na przestrzeni lat zmieniała. Formą pomocy, którą także świadczymy, jest opieka sąsiedzka. Realizujemy projekt unijny (pieniądze otrzymujemy z Urzędu Marszałkowskiego) i zatrudniamy 30 opiekunów świadczących pomoc osobom samotnym.
By mieć z kim porozmawiać
Dodaje, iż opiekunowie troszczą się, by te osoby, miały z kim porozmawiać, pojechać do lekarza i by miały obiad na stole. Odbywa się już trzecia edycja tego projektu.
– Prowadzimy także Kluby Seniora jako miejsca wsparcia i dziennego pobytu osób starszych. Podchodzę do tej pracy z sercem i cieszę się, iż wciąż mogę pomagać – kończy Agata Baron.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania












