Do kradzieży doszło na ulicy Wrocławskiej w Gostyniu. 75-letnia mieszkanka gminy czekała na autobus, mając przy sobie sporo bagażu – dwa plecaki, trzy torby z zakupami oraz damską torebkę.
W pewnym momencie postanowiła przenieść swoje rzeczy w inne miejsce przystanku. Kiedy skończyła, zauważyła, iż zniknęła jej torebka. W środku znajdowały się między innymi portfel, 300 złotych, dowód osobisty i telefon komórkowy.
Kobieta wróciła do domu i powiadomiła policję. Sprawą zajął się miejscowy dzielnicowy, który rozpoczął poszukiwania zaginionych rzeczy i ustalanie okoliczności zdarzenia.
Pierwszy trop pojawił się niedaleko przystanku. Na ogrodzeniu jednej z posesji przy ulicy Wrocławskiej funkcjonariusz odnalazł torebkę seniorki. Jak ustalił, wcześniej leżała ona na chodniku, skąd podniósł ją przypadkowy przechodzień i zawiesił na płocie.
W środku brakowało jednak portfela.
Dalsze ustalenia doprowadziły policjantów do 39-letniego mieszkańca Gostynia. Według śledczych mężczyzna zabrał torebkę z przystanku, wyjął z niej portfel, a samą torebkę porzucił na chodniku. Następnie wyciągnął z portfela gotówkę i pozostawił go na ogrodzeniu kolejnej posesji.
Policjanci zatrzymali podejrzanego zaledwie cztery godziny po kradzieży. Podczas badania trzeźwości okazało się, iż ma aż 3,5 promila alkoholu w organizmie.
Funkcjonariuszom udało się odzyskać skradzione mienie, które następnie zwrócono 75-latce.
Zatrzymany mężczyzna musiał najpierw wytrzeźwieć. Dopiero później śledczy przedstawili mu zarzuty dotyczące kradzieży mienia oraz dokumentu tożsamości.
39-latkowi grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.













