To twoje obowiązek, byś za mnie zapłacił, bo mój tata zrobił to samo. Mam do tego pełne prawo!

twojacena.pl 18 godzin temu

To mój obowiązek, żeby zapłacić, bo mój ojciec tak postąpił. Mam do tego pełne prawo!

Jadwiga postanowiła kupić skarpety potrzebowała ich.
Czy zamierzasz pokrywać wszystkie wydatki z pieniędzy mojego ojca, które są przeznaczone dla mnie? zapytał jej brat.

Matka nie chciała naprawdę odpowiadać na to pytanie swojemu nastoletniemu synowi. Jego ojciec niedawno przekazał alimenty na konto byłej żony. Upominała kobietę, by kupiła synowi niezbędne ubrania, bo od lat nosiła stare rzeczy.

Co to ma znaczyć? mama zwróciła się do syna, myśląc, iż źle go usłyszała. Dlaczego wydajesz środki, które mój ojciec mi przesyła, wyłącznie na rzeczy, które potrzebujesz?

Matka prawie zapłakała, usłysząc to, i postanowiła odłożyć skarpety z powrotem na półkę. To dobry sweter, pójdę przymierzyć go w przymierzalni, rzekł Aleksander, postanowawszy wziąć ze sobą kilka bluz, by zobaczyć, która mu pasuje.

Jego matka sprawdziła cenę swetra i okazało się, iż kosztuje pięćset dwadzieścia złotych. Zliczyła wszystkie ceny i stwierdziła, iż świadczenie alimentacyjne zdecydowanie nie wystarcza, więc musiała dołożyć własne środki.

Dla mnie to strzał w dziesiątkę! pobiegł syn z swetrem z przymierzalni i położył go w koszyku z innymi rzeczami.

Kasjerka w galerii Mokotów zapakowała zakupy w torby.
Proszę zapłacić dwa tysiące trzysta pięćdziesiąt złotych, powiedziała.

Mam tylko czterysta złotych w portfelu. Odłóżmy kilka rzeczy, których teraz nie potrzebujesz, rzekła matka do syna.
Nie zostawię niczego, więc zapłać też swoimi pieniędzmi, bo nie tylko mój ojciec ma mnie wspierać. Zgodnie z prawem mam do tego pełne prawo.

OK, Jadwiga wyciągnęła portfel, wyjęła pieniądze i położyła je na kasie. To pieniądze na cały miesiąc. Rób, co chcesz. Zapłać za ubrania, ale pamiętaj też o jedzeniu. Nie dam ci już więcej. Trzymaj się! odwróciła się z poważnym spojrzeniem i wyszła ze sklepu.

Wieczorem syn wrócił do domu z kilkoma torbami pełnymi nowych rzeczy kupionych w markowych sklepach.
Udało mi się kupić buty. Są bardzo eleganckie. Czy w lodówce pozostało coś do jedzenia?
Masz już skórzane buty, prawda? Proponuję, iż sam je przygotujesz.
Mamo, mówię to zupełnie poważnie.

Myślałaś, iż żartuję?

Lepiej zadzwonię do taty, bo ty tylko bredzisz.
No więc, powodzenia, odpowiedziała mama z uśmiechem.

Cześć, tato, mógłbym u ciebie zamieszkać na miesiąc? Co się stało, iż wyjechałeś na wakacje? Czy mógłbyś przysłać trochę pieniędzy? Nie mam już nic OK, do zobaczenia później.

Jak potoczyła się rozmowa z ojcem?

Syn poszedł smutny do swojego pokoju, a potem ojciec zadzwonił do byłej żony.
Co tak naprawdę wydarzyło się między wami?

Nasze dziecko dziś uważa, iż wszystko mu się należy i iż musimy się o nie troszczyć, wyjaśniła sytuacja szczegółowo. Ma nerwy, ale trzeba go wyżywić, inaczej zgłodnieje, a potem potrącisz mu alimenty i oddasz resztę, jeżeli coś zostanie.

Trzy godziny później w domu nagle zgasło internet, a syn znów wpadł w złość na matkę.

Dlaczego myślisz, iż teraz zapłacę za internet? Wydajesz się być bezczelnym, tak jak tata powiedział.
Od przyszłego miesiąca zamieszkam u taty.

Myślisz, iż będziesz potrzebny w rodzinie, która ma już troje dzieci?
Obiecuję, iż zamieszkam u niego.

Dobrze, ale wiesz, iż w przyszłym miesiącu nie dostaniesz żadnych alimentów, bo tata kazał mi cię wyżywić, a pieniądze, które ci dam, odliczę później od alimentów.

Matka opowiedziała mu, ile wydaje miesięcznie na utrzymanie obojga, i było to znacznie więcej niż alimenty. Syn zrozumiał, iż niesłusznie był nieuprzejmy wobec matki, przeprosił ją i ojca. W wakacje podjął pracę dorywczą, by choć trochę odciążyć matkę finansowo.

Idź do oryginalnego materiału